Skoki narciarskie. Żyła: Nieprzyjemny zimny prysznic

- To jedna z moich najbardziej ulubionych skoczni - mówi o obiekcie w Klingenthal Piotr Żyła. W niedzielę będzie mógł to udowodnić w konkursie indywidualnym Pucharu Świata. Relacja Z Czuba i na żywo od 11.30 w Sport.pl.
W sobotę Polacy bez Kamila Stocha nie zdołali zakwalifikować się do II serii w konkursie drużynowym. Zajęli dziewiąte miejsce.

- Nie spodziewałem się, że to się tak skończy. Takie są skoki. Wyszło jak wyszło. Tym bardziej szkoda tej drugiej serii, bo przegraliśmy różnicą 0,1 pkt. Jutro kolejny dzień, kolejne zawody i trzeba walczyć dalej oraz skakać swoje skoki - skomentował konkurs Żyła.



- Z pewnością nie jest przyjemnie na początku sezonu otrzymać taki zimny prysznic. Bywały już takie sezony, więc myślę, że z czasem się rozkręcimy i będzie coraz lepiej - dodał Polak, który w sobotę spisał się najlepiej w polskiej ekipie. Po jego skoku z pierwszej kolejki Polacy prowadzili. - Lubię tutaj skakać. To jedna z moich najbardziej ulubionych skoczni - potwierdził.




Żyła był zadowolony ze swojego skoku. - Miałem dziś minimalny wiatr w plecy. Jak to w skokach, termika przy takich warunkach się zmienia, ale zazwyczaj było sprawiedliwie. Warunki warunkami, ale jak się odda dobry skok, to nie mają one większego wpływu - zakończył.

Więcej o skokach:

Kruczek: Czegoś takiego się nie spodziewaliśmy

Stoch może nie wystartować w niedzielę

Specjalny serwis o skokach? Sprawdź Skijumping.pl >