Sport.pl

Kolejna porażka Śląska w sparingu

KOSZYKÓWKA. Po bardzo słabej grze Idea Śląsk przegrał 65:73 pierwszy mecz podczas Mazovia Cup z London Towers. Wrocławianie wystąpili jeszcze bez środkowego, który ma się wkrótce pojawić na testach w miejsce Jeffa Aubry'ego
Nowym środkowym na pewno nie będzie wymieniany już w gronie kandydatów Michael Stewart (208, 28 lat). Amerykanin w ostatnich sezonach grywał niewiele w NBA, raczej słabo (więcej fauli niż punktów), a do tego ma wciąż ważny kontrakt z Cleveland Cavaliers. W 1999 roku podpisał umowę, na mocy której za pięć lat gry zarobi ponad 24 miliony dolarów, z czego za nadchodzący sezon ponad cztery miliony. Nie wiadomo zatem, po co miałby przyjeżdżać do Polski.

Poważną kandydaturą jest natomiast Gary Josh Sankes, który w ubiegłym sezonie występował w Tekelsport Stambuł. 25-letni biały, potężnie zbudowany Amerykanin (213 cm wzrostu) był najlepszym zbierającym ligi tureckiej, z imponującą średnią ponad 12 zbiórek w meczu (do tego dodawał prawie 15 punktów). Co prawda, statystyki w lidze tureckiej są często mylące, ale na wyróżnienie zasługuje fakt, że w dwóch spotkaniach przeciwko Josephowi Blairowi zanotował w sumie 40 punktów (2 razy po 20) i - uwaga! - 38 zbiórek (23+15). Sankesem zainteresowana jest jednak również Noteć Inowrocław.

A o tym, że porządny center potrzebny jest wrocławskiej drużynie jak najszybciej, pokazał chociażby wczorajszy mecz. Śląsk - bez kontuzjowanych Tomczyka i Ignerskiego - zagrał po raz kolejny bardzo słabo i trudno było zauważyć jakieś postępy w porównaniu z poprzednimi meczami. Marc Mazur znowu niczym wielkim się nie wyróżnił w meczu z bardzo przeciętnym rywalem, choć grał sporo. Zresztą poza Adamem Wójcikiem i bardzo starającym się Radosławem Hyżym pozostali do przerwy zanotowali więcej błędów niż pożytecznych akcji. Nic więc dziwnego, że wrocławianie męczyli się z zespołem, którego zawodnicy sprawiali wrażenie, jakby dopiero co zostali ściągnięci z gry w streetballa.

Gdy wydawało się, że gorzej niż w pierwszej połowie Śląsk już grać nie może, nadeszła druga część meczu. I okazało się, że jednak może. Indywidualne popisy w ataku oraz bardzo słaba gra w defensywie sprawiły, że przeciętny zespół z Londynu spokojnie kontrolował wynik meczu. Co więcej, gdyby nie postawa Macieja Zielińskiego, mecz mógł się zakończyć nawet dwudziestopunktową porażką. A tak skończyło się "tylko" na ośmiu.

IDEA ŚLĄSK WROCŁAW - LONDON TOWERS 65:73 (20:16, 12:18, 23:26, 10:13)

Idea Śląsk: Phelps 6, Zieliński 17 (2), Hyży 9, Wójcik 15 (1), Mazur 7 oraz Wiekiera 3 (1), Tein 8 (1), Skibniewski 0, Chanas 0, Mróz 0.

Najwięcej dla London: Parker 17, Robbins 17, Loren 12.

W drugim meczu grupy B Anwil Włocławek - Detal-Met Noteć Inowrocław 93:79. Grupa A: Prokom Trefl Sopot - Rhein Energoe Kolonia 85:77, Polonia Warbud Warszawa - Stal Ostrów 91:95.