Koszykarze Legii wciąż czekają na sponsora

Nadal nie ma decyzji w sprawie koszykarzy Legii, którzy w poprzedni weekend mieli rozpocząć rozgrywki w pierwszej lidze, ale ciągle marzą o ekstraklasie, czyli Polskiej Lidze Koszykówki. - Rozmowy się odbyły, umówiliśmy się na kolejne - mówi tylko dyrektor Legii Lech Święcicki.
"Rozmowy" to negocjacje z hiszpańską firmą Acciona, współwłaścicielem warszawskiego Mostostalu, podobno zainteresowaną sponsorowaniem sekcji koszykarskiej Legii. Dyrektor Święcicki nie chce powiedzieć nic więcej, bo - jak twierdzi - dotychczasowe pisanie o tej sprawie tylko zaszkodziło. - Nie wiem, kiedy rozmowy się zakończą. Może jutro, może w środę... Gdy będzie porozumienie, zwołamy konferencję prasową i oficjalnie poinformujemy - mówi. Czy środowe posiedzenie rady nadzorczej PLK ma jakiś wpływ na szybkość negocjacji? - Oczywiście ma - ucina Święcicki.

Trener Jacek Gembal ciągle przygotowuje zespół, choć sam nie wie do czego. W sobotę Legia miała grać w pierwszej lidze z Siarką Tarnobrzeg. Mecz odwołano. - Trenujemy normalnie, w składzie nie ma zmian. Decyzje o składzie podejmę, kiedy będzie wiadomo, w jakiej lidze zagramy - mówi szkoleniowiec Legii. Znaki zapytania dotyczą zawodników, którzy mieli być znaczącymi wzmocnieniami, a jeszcze nie mają kontraktów, takich jak Krzysztof Dryja, Łukasz Kwiatkowski, Robert Michalski i Robert Pacocha. A tymczasem na sobotę zaplanowany jest kolejny mecz Legii w pierwszej lidze - z Polpakiem Świecie w Warszawie.