Sport.pl

"Szarotki" charytatywnie dla chorego Roberta Bieli

W meczu, z którego dochód został przeznaczony na leczenie byłego hokeisty Podhala chorego na stwardnienie rozsiane - Roberta Bieli, "Szarotki" uległy Popradowi 2:5.
Robert Biela był największą nadzieją nowotarskiego hokeja na zastąpienie znakomitych środkowych napastników Jacka Szopińskiego i Mirosława Tomasika. Na mistrzostwach świata do lat 20 w Sosnowcu razem z reprezentacją wywalczył awans do światowej elity młodzieżowców. Gdy coraz śmielej wchodził do pierwszej drużyny Podhala w 1997 roku - jeszcze za pierwszej kadencji Ewalda Grabowskiego - zaatakowało go stwardnienie rozsiane. Ta nieuleczalna choroba bardzo szybko zdegradowała organizm hokeisty. Bywa, że Robert na jakiś czas przestaje nawet widzieć.

Kibice nie zapomnieli o Robercie. Po wczorajszym spotkaniu rodzinie Roberta przekazali 6 tys. zł na zakup drogich lekarstw, które opóźnią rozwój choroby.

- To czwarty mecz, który zorganizowaliśmy z myślą o Robercie - mówi drugi trener Wojasa/Podhale Tadeusz Kalata. - Pamiętam dokładnie, jak przed play-offami w 1997 roku Robert nagle źle się poczuł. Okazało się później, że to poważna choroba. Wtedy po raz ostatni zdobyliśmy mistrzostwo Polski.



Podhale - Poprad 2:5 (2:1, 0:3, 0:1)

Bramki: Rózański (20.), Podlipni (20.) - dla Podhala; Slaniak (7.) Polonsky (25.), Dian (27.), Stefanka (32.), Hvila (59.) - dla Popradu.

Podhale: Radziszewski - Urban, Kolasa, Ćwikła, Biela, Batkiewicz - Wilczek, Smreczyński, M. Piotrowski, Koszarek, Kalata - Sroka, Piekarz, Różański, Zapała, Baranyk - Łabuz, B. Piotrowski, Hajnos, Słowakiewicz, Podlipni oraz Dutka.