Proszowianka - Kolporter Korona Kielce 0:2 (0:1)

- Wszyscy chcą ograć lidera. Tak też było w Proszowicach. Na szczęście my gramy coraz lepiej - mówił Arkadiusz Bilski, kapitan Kolportera Korona. Kielczanie wygrali 2:0 i umocnili się na pozycji lidera III ligi.
- Proszowianka podeszła do tego meczu bardzo ambicjonalnie - opowiadał Arkadiusz Bilski. Dlatego przez pierwszy kwadrans drużyny wzajemnie się badały i gra toczyła się głównie w środku pola. Później coraz większą przewagę zaczęli mieć goście. W 19. minucie po strzale głową Wojciecha Małochy piłkę z bramki Proszowianki wybił obrońca gospodarzy.

- W pierwszej połowie naprawdę było ciężko - twierdził kapitan Kolportera Korona. W 32. min to właśnie dzięki niemu kielczanie mogli nieco odetchnąć. Bilski dostał piłkę od Dariusza Mielca, który do kieleckiego klubu trafił właśnie z Proszowianki, i strzelił z 30 metrów. Artur Łaciak, bramkarz Proszowianki, nie miał nic do powiedzenia, bo piłka trafiła w samo okienko. - O dziwo strata gola nie załamała rywali - mówił później Bilski. W 39. min silnie strzelał on z rzutu wolnego, ale nie trafił w bramkę. Wcześniej gospodarze mieli dobrą okazję do wyrównania - Artur Kupiec nie upilnował Remigiusza Skrzypka, który uderzył z ostrego kąta. Mariusz Stawarz wybił piłkę, która trafiła pod nogi Łukasza Szymanowskiego. Na szczęście pomocnik Proszowianki nie trafił w bramkę.

Kielczanie mieli przewagę i udokumentowali ją drugą bramką. W 57. min Bilski dośrodkował z prawej strony, a Jakub Zabłocki pięknie uderzył głową i po raz kolejny piłka trafiła w okienko bramki Proszowianki. - Tym golem podcięliśmy im skrzydła. To chyba ich załamało, a i my mogliśmy pozwolić sobie na większy luz - twierdził kapitan Kolportera Korona. Zabłocki mógł się ponownie wpisać na listę strzelców w 74. min, gdy niedużo zabrakło mu, by być szybszym niż miejscowy bramkarz, który wybiegł wybić piłkę. Dwie minuty potem gospodarzy uratował słupek po akcji Małochy z Zabłockim i strzale tego drugiego.

- Gramy coraz lepiej, no i przede wszystkim wygrywamy - cieszył się Bilski. Teraz jego drużynę czekają bardzo ciężkie mecze. W sobotę o godz. 15 kielczanie podejmują wicelidera Stal Rzeszów. W przyszłą środę Kolporter Korona gra mecz Pucharu Polski z Odrą Wodzisław, a następnie wyjeżdża do Rzeszowa na spotkanie z Resovią. - Już myślimy o tych spotkaniach. Każdy chce pokonać lidera. Dlatego nie będzie łatwo - stwierdził Bilski.

PROSZOWIANKA 0

KOLPORTER KORONA KIELCE 2 (1)

Strzelcy bramek

Bilski (32., po podaniu Mielca), Zabłocki (57., po podaniu Bilskiego)

Sędziował: Piotr Brzózka (Bielsko Biała)

Widzów: ok. 1000

Proszowianka: Łaciak - Kopyść (46. Czekaj), Fudali, Jędrszczyk, Rosiek - Szymanowski Ż (59. Jaskólski), Piotrowicz, Cebula, Skrzypek Ż (67. Wtorek) - Nazarewicz Ż, Lizak (59. Frej)

Kolporter Korona: Stawarz - Cichoń, Kupiec Ż, Gołąbek, Nakielski - Kuzera Ż (67. Piwowarczyk), Hermes, Bilski, Mielec (46. Kaźmierczak) - Zabłocki Ż (87. Karaszenko), Małocha (89. Drej)