III liga. Siarka Tarnobrzeg - Sandecja Nowy Sącz 1:1

PIŁKA NOŻNA. III liga. Po trzech kolejnych porażkach ekipa Siarki zdobyła wreszcie punkt remisując na własnym boisku z Sandecją. - Remis jest sprawiedliwy i dobrze rokuje mojemu zespołowi na przyszłość - mówił po meczu trener siarkowców Michał Kozłowski.
Pierwszą dobrą okazję do objęcia prowadzenia gospodarze mieli w 17. min, ale Grzegorz Wilczok minimalnie chybił. Niedługo później Piątkowski precyzyjnie dograł na wolne pole do Macieja Lewandowskiego, który z kilku metrów pokonał Stanisława Bodzionego. Jeszcze przed przerwą Michał Gielarek mógł podwyższyć rezultat, jednak dobrze spisał się bramkarz Sandecji. Świetną interwencją wykazał się również Andrzej Tomczyk, wygrywając pojedynek z Sebastianem Krupą.

Po przerwie goście za wszelką cenę dążyli do wyrównania. Udało im się to w 70. min. Dawid Florian po podaniu Marka Zagórskiego umieścił piłkę w siatce i uratował dla przyjezdnych jeden punkt. Choć remis musi cieszyć, to nie można nie zauważyć, że sądeczanie w zeszłym sezonie byli groźni dla najlepszych, a w tym ulokowali się w końcówce tabeli.

Zdaniem trenerów

Michał Kozłowski

Siarka Tarnobrzeg

W naszej sytuacji kadrowej nawet remis na własnym boisku musi cieszyć. Chcieliśmy wygrać, ale nie zawsze się udaje. Remis jest sprawiedliwy i dobrze rokuje mojemu zespołowi na przyszłość.

Adam Nawałka

Sandecja Nowy Sącz

Walki było sporo, ale o poziomie meczu nie będę się wypowiadać. Oba zespoły pokazały determinację i uważam, że remis jest jak najbardziej sprawiedliwym rezultatem.