Lekkoatleci Warszawianki drużynowym mistrzem Polski

Lekkoatleci Warszawianki po raz pierwszy w ponad 80-letniej historii klubu zdobyli tytuł drużynowego mistrza Polski. W klasyfikacji pierwszej ligi wyprzedzili AZS AWF Wrocław, AZS AWF Warszawa oraz broniącą tytułu Skrę Warszawa
W Warszawie wystąpiło kilkunastu lekkoatletów, którzy startowali w mistrzostwach świata. Najlepsze w tym roku swoje wyniki uzyskało trzech chodziarzy na dystansie 5000 m: mistrz świata na 50 km Robert Korzeniowski (Wawel Elite Cafe Kraków) - 18.55,33, Benjamin Kuciński (AZS AWF Katowice) - 19.47,42 i Grzegorz Sudoł (AZS AWF Kraków) - 19.48,65.

Kamila Skolimowska (Warszawianka) wpadła na stadion po drodze na lotnisko. W konkursie rzutu młotem oddała tylko dwie próby na odległość 64,75 oraz 65,22, co wystarczyło do zwycięstwa. Następnie odleciała na Węgry do Szombathlely na finałowy konkurs Grand Prix IAAF. - Finał mojej konkurencji odbywa się tydzień przed ogólnym finałem Grand Prix w Monte Carlo, a to z tego względu na to, że w Monako jest bardzo nowoczesna płyta boiska z różnymi systemami elektronicznymi oraz nawadniania. Uderzenia żelaznej kuli mogłyby je uszkodzić - wyjaśniła Skolimowska.

Konkurs skoku wzwyż wygrał Aleksander Waleriańczyk (Wawel Elite Cafe Kraków) z takim samym wynikiem jak w Paryżu - 2,25. Monika Bejnar (Warszawianka), która w mistrzostwach świata pobiegła na pierwszej zmianie sztafety 4 x 400 m (piąta lokata), w Warszawie ustanowiła rekord życiowy na 200 m - 23,52. Koleżanki ze sztafety - Małgorzata Pskit (Warszawianka) i Anna Jesień (AZS AWF Warszawa) - startowały na 400 m przez płotki. Zwyciężyła Pskit - 55,19 przed Jesień - 56,37.

Czwarta w mistrzostwach świata w skoku o tyczce Monika Pyrek, która nadal jest niestowarzyszona i mogła startować tylko poza konkursem, pokonała poprzeczkę na identycznej wysokości jak na Stade de France - 4,55. W konkursie rzutu młotem triumfował Wojciech Kondratowicz (AZS AWF Gorzów) z wynikiem o prawie pięć metrów lepszym niż w Paryżu - 75,08.