Sparingi piłkarzy ręcznych Warszawianki z Wisłą Płock

Dwie porażki poniosła Warszawianka w dwumeczu z wicemistrzem Polski Wisłą Płock. Były to ostatnie sparingi przed inauguracją ligi, która startuje w najbliższą sobotę
W piątek Warszawianka przegrała w Płocku 22:28, a dzień później w stolicy 27:32. W pierwszym meczu grano bardzo ostro, aż czterech zawodników ujrzało czerwone kartki (w tym dwóch za brutalne zagrania). - Te spotkania dały mi odpowiedzi na ostatnie pytania dotyczące składu - mówi trener Warszawianki Jarosław Cieślikowski. W obu spotkaniach wskutek kontuzji łokcia odniesionej na czwartkowym treningu nie zagrał Bartłomiej Pepliński. - Bartek lekko stłukł łokieć i nie było sensu ryzykować poważniejszego urazu, dlatego nie wystawiłem go przeciwko Wiśle. Ale na pierwszy ligowy mecz z Olimpią na pewno będzie gotowy - zapewnia szkoleniowiec. Zamiast Peplińskiego na prawym skrzydle wystąpili Adam Waśko i Andrzej Korus, lecz furory nie zrobili. Waśko grał też na swojej normalnej pozycji - lewym skrzydle. Potwierdził jednak, że jest zupełnie bez formy i Leszek Starczan (powinien ustabilizować formę, bo obok świetnych akcji zdarzają mu się przedszkolne błędy) nie musi się obawiać konkurencji.

Słabiej niż do tej pory zaprezentował się Adrian Anuszewski, którego w drugim meczu na środku rozegrania zastąpił Łukasz Czertowicz. - Do Adriana nie mam pretensji, on już udowodnił mi, że mogę na niego liczyć w lidze. Cieszę się za to z lepszej gry Czertowicza, który rzucił cztery gole. Być może właśnie środek rozegrania, a nie lewa strona, jest dla niego optymalną pozycją - zastanawia się Cieślikowski.

Mimo dużej liczby straconych goli trener Warszawianki jest zadowolony z gry obronnej. - W piątek do 20. min prowadziliśmy 8:5, potem wpuściłem na boisko zmienników. Ale wiem już, że piłkarze, którzy będą walczyć w obronie, w lidze mnie nie zawiodą. W Płocku bardzo dobrze zagrał w bramce Sebastian Suchowicz. Mam nadzieję, że jest to zwiastun jego coraz lepszej formy w obliczu zbliżającego się sezonu. Natomiast Marcin Wichary zagrał na swoim poziomie. Bez błysku, ale nieźle - ocenia szkoleniowiec.

Warszawianka - Wisła Płock 22:28 i 27:32. Skład Warszawianki: Wichary, Suchowicz - Matysik 5 i 3, Anuszewski 3 i 3, Kłosowski 1 i 5, Czertowicz 0 i 4, Korus 3 i 1, Siódmiak 0 i 2, Diegtiarow 1 i 2, Starczan 9 i 7, Waśko 0 i 0, Kościołek - i 0.