Tenis stołowy - inauguracja sezonu

W piątek rozpoczynają sezon tenisistki i tenisiści stołowi. LUKS Orneta zagra w ekstraklasie kobiet, a McArthur Morliny Ostróda w ekstraklasie mężczyzn. Dla obydwu zespołów sukcesem będzie utrzymanie miejsca w elicie


Takiego zamieszania, jakie zdarzyło się przed sezonem w klubach LUKS Stawiguda i LUKS Orneta, nie było jeszcze w historii tenisa stołowego na Warmii i Mazurach. Z reprezentowania stawigudzkiego klubu zrezygnował trener Zbyszek Pietkiewicz oraz grupa jego zawodniczek. Wszyscy przenieśli się do Ornety. Powstał problem, czy Polski Związek Tenisa Stołowego zgodzi się na to, by LUKS Orneta (z trenerem Pietkiewiczem na czele) mógł występować w ekstraklasie. Ostatecznie PZTS postanowił, że zespół z Ornety zagra w gronie najlepszych polskich drużyn kobiecych. Klub ze Stawigudy natomiast wystąpi w I lidze.

Teraz Orneta

Trener Pietkiewicz wraz z Katarzyną Gieryń, Anetą Olendzką, Sylwią Olendzką i Edytą Wróblewską będą zatem kontynuować wspólną pracę w nowym klubie. Warto przypomnieć, że w Stawigudzie szkoleniowiec i jego podopieczne dwa razy z rzędu stawały na podium drużynowych mistrzostw Polski. W roku 2002 zdobyli brązowy, a w minionym sezonie srebrny medal. Wówczas jednak w zespole liderką była Monika Pietkiewicz (przeszła do Elpe-Eltex Tarnobrzeg) wspomagana przez Dong Rui Fang (pozostała w LUKS-ie Stawiguda, obecnie oczekuje narodzin dziecka) i Katarzynę Gieryń. Teraz, w LUKS-ie Orneta, ciężar gry spadnie na barki najbardziej doświadczonej zawodniczki - Katarzyny Gieryń. Być może w barwach zespołu z Ornety zagra także Monika Rzeźnik, za transfer której klub ze Stawigudy domaga się 5 tys. zł. Rzeźnik stanowiłaby spore wzmocnienie składu, nie zmienia to jednak faktu, że sukcesem drużyny LUKS-u Orneta będzie w tym sezonie pozostanie w ekstraklasie.

- Jesteśmy najmłodszym i najsłabszym zespołem w ekstraklasie. Podobną sytuację już przeżywałem w pierwszym sezonie gry LUKS-u Stawiguda w ekstraklasie. Teraz widzę możliwość ogrania Górnika Mysłowice i krakowskiego Ośrodka PZTS-u - mówi trener Pietkiewicz.

W piątek w Częstochowie o godz. 19 LUKS Orneta rozegra pierwszy mecz nowego sezonu. Rywalem LUKS-u będzie tamtejszy zespół WSP Print Cycero Rolnik AZS. Drużyna z Częstochowy jest zdecydowanym faworytem tego spotkania.

Zmiany w Ostródzie

Trudna walka o pozostanie w ekstraklasie mężczyzn czeka zespół McArthur Morliny Ostróda. Drużyna ostródzka zyskała nowego sponsora firmę - C.A.M., producenta odzieży i obuwia sportowego. Produkty tej firmy noszą nazwę McArthur, stąd pierwszy człon w nazwie zespołu z Ostródy. Zespół stracił natomiast dwóch zawodników. Po kilku sezonach z Ostródą pożegnał się Łukasz Godlewski, wybierając beniaminka ekstraklasy Erjot Triada Oława. Do Pogoni Lębork przeszedł zaś Andrzej Makowski. W ich miejsce anonsowano do gry dużą grupę utalentowanych młodych zawodników: Zbigniewa Grześlaka, Tomasza Sposoba, Sebastiana Kućmierowskiego, Karola Szarmacha, Bartosza Szarmacha, Wiktora Gniewka, Daniela Jędryszkę, Przemysława Hatałę, Krystiana Hatałę, Maksymiliana Kuplę i Tomasza Choszcza. Najważniejszym graczem ostródzkiego zespołu pozostaje od lat Xu Kai.

- Xu Kai będzie ostoją drużyny i na nim zespół opierać będzie grę. Z grupy młodych zawodników największe szanse na grę w ekstraklasie mają Zbyszek Grześlak i Tomek Sposób. Zawodnicy, którzy nie znajdą miejsca w zespole ekstraklasy, wystąpią w pierwszoligowych rezerwach - mówi Tadeusz Czyczel, menedżer ostródzkiej drużyny.

Zdaniem Tadusza Czyczela głównymi rywalami jego zespołu w walce o pozostanie w ekstraklasie będą MRKS DGT Gdańsk, KS AZS PW Wrocław, Erjot Triada Oława i Pogoń Lębork. Najpoważniejszym kandydatem do zdobycia mistrzostwa jest oczywiście Odra Roeben CB Głoska Księginice.

Pierwszy mecz w sezonie 2003/2004 zespół McAtrhur Morliny rozegra w piątek o godz. 18. We własnej sali ostródzianie zmierzą się z wicemistrzem Polski, ZKS-em Zielona Góra. - Faworytem tego meczu jest z pewnością zespół z Zielonej Góry. Zwłaszcza że niepewny jest występ w naszej drużynie chorego Zbyszka Grześlaka - mówi menedżer ostródzkiego zespołu.



Dla Gazety

Ludwik Jaczun, wiceprzewodniczący Warmińsko Mazurskiego Zrzeszenia LZS w Olsztynie

Cieszę się, że w Ornecie udało się trafić na dobry klimat dla żeńskiego tenisa stołowego i że grupa zawodniczek z trenerem Zbyszkiem Pietkiewiczem może nadal grać w ekstraklasie. Moją radość mąci natomiast wciąż niepewna sytuacja Moniki Rzeźnik. Zawodniczka ta chce grać w Ornecie i trenuje ze Zbyszkiem Pietkiewiczem, ale formalnie nie może reprezentować barw nowego klubu i występować w meczach ekstraklasy, bo jest zawodniczką klubu ze Stawigudy. Nie może, bo działacze ze Stawigudy twardo obstają za tym, by klub LUKS-u z Ornety zapłacił za wyszkolenie Moniki 5 tys. zł. Uważam, że nie jest to w porządku, bowiem starty w turniejach czy udział w obozach tej oraz wielu innych zawodniczek opłacaliśmy z pieniędzy LZS-u, bo to był i jest nadal nasz klub. Dlatego też liczę, że tymi argumentami uda mi się przekonać działaczy ze Stawigudy, a zwłaszcza wójta, i Monika będzie mogła dalej rozwijać się sportowo w LUKS-ie Orneta, który jest również klubem LZS-owskim. A to niestety nie jest już możliwe w Stawigudzie. Ubolewam na tym, bo jeden z najsilniejszych ośrodków tenisa stołowego w Polsce przestał praktycznie istnieć. Mają co prawda w Stawigudzie nową halę sportową, bardzo dużo sprzętu do tenisa stołowego i bogate tradycje, ale nie mają trenera. Mają garstkę zawodniczek, ale one nie trenują. I co najsmutniejsze, zaniechano pracy z młodzieżą.

sima

Bogdan Karpiesiuk, Prezes Ludowego Uczniowskiego Klubu Sportowego Orneta

Zamówiliśmy już stroje i niezbędny sprzęt dla zawodniczek oraz wszystko co potrzebne, by rozgrywać w naszej sali mecze ekstraklasy. Już niebawem dotrą do Ornety profesjonalne stoły do gry znanej firmy DONIC - sześć treningowych i dwa, które będą wykorzystywane wyłącznie podczas meczów ligowych. Na razie sekcja będzie występowała w ekstraklasie jako LUKS Orneta. Jej działalność finansuję z pieniędzy swojej firmy Budokar. Niewykluczone więc, że już niebawem rozszerzymy nazwę klubu nie tylko o słowo Budokar, ale i logo innego sponsora. Prowadzę bowiem zaawansowane rozmowy z kilkoma firmami miejscowymi i jedną spoza Ornety. Uważam, że najlepiej działa przykład, więc wiele obiecuję sobie po meczu ligowym drugiej kolejki ekstraklasy, który obędzie się w Ornecie za tydzień. Ewentualni sponsorzy zobaczą nasz zespół w akcji i mam nadzieję, przekonają się do żeńskiego tenisa. A inauguracja ekstraklasy w Ornecie zapowiada się bardzo interesująco. Nasz zespół zagra bowiem z mistrzyniami Polski, zespołem Elpe-Eltex Tarnobrzeg, a pikanterii wydarzeniu dodaje jeszcze fakt, że w drużynie rywalek wystąpi Monika Pietkiewicz, córka naszego trenera Zbyszka Pietkiewicza.

sima