Marcin Kuś przejdzie z Polonii do Legii?

Legia prowadzi z Polonią rozmowy na temat transferu Marcina Kusia. Dwukrotny reprezentant Polski - obecnie kontuzjowany - ma podpisać trzyletni kontrakt z klubem z Łazienkowskiej
O tym, że tak się stanie, mówi z przekonaniem dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel. - Marcin Kuś podpisze trzyletni kontrakt z Legią. Domówił warunki trzyletniego kontraktu z Legią, również my domówiliśmy sprawę jego ewentualnego przejścia z Polonią. Czekamy już tylko na informację z Polonii, że Marcin rozliczył się z tym klubem - stwierdził Engel.

Ale Kuś "nie rozliczył się" z klubem, gdzie zaczynał piłkarską karierę w 1991 roku, czyli po prostu nie porozumiał się na temat warunków odejścia. Chciałby bowiem, aby Polonia wywiązała się najpierw z zobowiązań finansowych, tzn. wypłaciła mu premie za wygrane mecze z poprzedniego sezonu, za start w Pucharze UEFA, raty kontraktowe. Być może, aby zakończyć ten punkt rozmów, możliwy jest wariant - choć mało realny ze względu na słabą kondycję finansową Legii - że to klub z Łazienkowskiej pokryłby te zobowiązania (tak zrobił pół roku temu Lech Poznań, pozyskując z Polonii Arkadiusza Kaliszana), dzięki czemu Polonia pozbyłaby się zadłużenia wobec zawodnika.

Prezesi obu klubów potwierdzają rozmowy transferowe. - Negocjacje trwają, ale równie dobrze można by rozwijać temat transferu Kusia do klubu zagranicznego. Mogę powiedzieć, że szanse na zakończenie negocjacji z Legią wynoszą i zero procent, i sto procent - mówi prezes Polonii Janusz Romanowski.

- Jesteśmy w trakcie rozmów, ale nie mogę mówić, że sprawa jest załatwiona, chociaż jesteśmy bardzo zainteresowani Kusiem - przyznaje prezes Legii Andrzej Zarajczyk.

Legia i Polonia nie podały sumy ewentualnego transferu. Za darmo wychowanek "Czarnych Koszul" raczej nie opuści tego klubu, a Legia pozyskuje głównie piłkarzy z własną kartą zawodniczą na ręku lub bardzo tanich. Kuś ma kontrakt ważny do czerwca 2005 roku, więc trzeba za niego płacić, i to niemało.

- Przy wszystkich swoich wadach chorzy psychicznie nie jesteśmy, aby puszczać takiego zawodnika za darmo - mówi prezes Polonii, który jeszcze w grudniu ubiegłego roku żądał za tego zawodnika 1,5 mln euro, zaś latem, gdy Kuś wyjechał na testy do niemieckiego klubu Hannover 96, już około 500 tys. euro. Mimo kontuzji, której nabawił się zawodnik podczas treningów w Hanowerze, Kuś wciąż jest najcenniejszym zawodnikiem Polonii. Niewykluczone jednak, że transfer byłby na razie bezgotówkowy. "Czarne Koszule" przejęłyby za to ewentualne udziały w transferze zagranicznym, Legia wzięłaby za to na siebie koszty leczenia zawodnika.

Kuś przechodzi obecnie rehabilitację po operacji więzadeł krzyżowych w lewym kolanie, która w lipcu została przeprowadzona przez doktora Volkera Fassa w klinice we Freiburgu. Według działaczy Polonii, ponieważ Kuś wziął na siebie odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje zdrowotne wyjazdu do Hanoweru, zawodnik musi pokryć część kosztów operacji we Freiburgu, co również jest kością niezgody między piłkarzem i klubem.

Kuś być może rozpocznie treningi w listopadzie. Do gry wróciłby wiosną. Nie przeszkadza to Legii w sfinalizowaniu transferu już teraz. - Wiemy, że Kuś nie może grać przez rundę jesienną, ale chcemy go mimo to wziąć do klubu i pomóc również od strony medycznej. Wierzymy, że transfer tego zawodnika będzie korzystny dla nas i dla tego zawodnika, który dzięki temu będzie mógł się wypromować - stwierdził Zarajczyk.



Misković czeka na wizę

Prawdopodobnie dopiero w piątek wraz z drużyną Partizana Belgrad przyleci do Warszawy zapowiadany 28-letni obrońca Nenad Misković, który ma być sprawdzany przez trenerów Legii. Misković ma cały czas problemy z uzyskaniem polskiej wizy. Towarzyski mecz Legii z Partizanem Belgrad odbędzie się w piątek o godz. 19 na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Bilety na ten mecz będę sprzedawane w kasach stadionu w środę i czwartek w godzinach 10-17 i w piątek od godziny 10 do rozpoczęcia spotkania.

Jarosiewicz w Polonii

Łukasz Jarosiewicz podpisał kontrakt z Polonią Warszawa. 21-letni pomocnik był zawodnikiem "Czarnych Koszul" w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu. Latem klub nie zdecydował się wykupić go za 60 tys. z Gwardii Koszalin. Uczynił to teraz, a pieniądze na transfer przekazał jeden z prywatnych sponsorów klubu.