Kolporter Korona - Pogoń Staszów 4:0

Sobotni rekord frekwencji na stadionie Kolportera Korona na pewno nie był ostatnim w tym sezonie. Jeśli kielczanie utrzymają dobrą dyspozycję i będę strzelać równie piękne bramki jak w wygranym 4:0 derbowym meczu z Pogonią Staszów, to działacze będą mieć problem z pomieszczeniem wszystkich kibiców
Długo przed meczem stadion przy ul. Szczepaniaka był niemal wypełniony, a i tak przed kasami czekało jeszcze kilkaset osób. Przyjechała też spora grupa kibiców ze Staszowa, a na trybunie honorowej zasiedli wojewoda Włodzimierz Wójcik i prezydent Kielc Wojciech Lubawski.

W obu zespołach zagrali debiutanci. Na prawej pomocy u gospodarzy wystąpił 20-latek Kamil Kuzera, wypożyczony do końca sezonu z Wisły Kraków. O ile przywitania nie miał nadzwyczajnego, to gdy schodził z boiska, dostał gromkie brawa i głośne: "Dziękujemy!". Kieleccy kibice docenili jego niezłą grę i bardzo ładnego gola, gdy w 60. minucie strzelił z pierwszej piłki w długi róg bramki Pogoni. W ekipie gości powrotu nie będzie mile wspominał Krzysztof Stocki, który na pozycji ostatniego stopera zastąpił kontuzjowanego Jacka Matyję. Nie zawinił przy żadnej z bramek, ale sam fakt, że kierowana przez niego obrona dała się ograć cztery razy dobrej noty mu nie wystawia.

Tak jak w dwóch poprzednich meczach Kolporter Korona miał dobre otwarcie. Już w 6. minucie gola sprezentował gospodarzom bramkarz Pogoni Robert Bilski. Ni to strzał, ni dośrodkowanie Jakuba Zabłockiego z ostrego kąta golkiper gości odbił tak niefortunnie, że piłka wpadła do siatki. Ale gości to nie zraziło. W pierwszej połowie kilkakrotnie groźnie atakowali i byli bliscy wyrównania. W 21. Mariusz Mężyk wyprowadził kontrę i mając przed sobą obrońcę i bramkarza zdecydował się na mocny strzał, który z trudem odbił Mariusz Stawarz. W 33. ten sam zawodnik próbował ograć Stawarza, a dobijającego Rafała Wójcika w ostatniej chwili zablokował Przemysław Cichoń. Tak jak w poprzednich spotkaniach po zdobyciu gola kielczanie cofnęli się i tej oceny nie zmieniły nawet idealne okazje zmarnowane w 23. przez Kuzerę i w 34. przez Marka Gołąbka.

Po przerwie Pogoń wystawiła na ciężką próbę swojego bramkarza. Robert Bilski dwukrotnie obronił strzały Wojciecha Małochy z bardzo bliska - w 46. i 78. minucie. W niektórych momentach był jednak bezradny. W 53. piłka jak po sznurku wędrowała od rozgrywającego bardzo dobry mecz Hermesa, przez Jakuba Zabłockiego i Kuzerę znów do Brazylijczyka, który zdążył dobiec przed bramkę i z bliska pokonać Bilskiego. Trudno powiedzieć, która bramka była ładniejsza: gol Hermesa czy trafienie Cichonia na 4:0. Wychowanek kieleckiego klubu przy linii bocznej ograł jak dziecko obrońcę, aż kieleccy kibice wybuchnęli śmiechem. Podbiegł bliżej pola karnego i z okolic narożnika lekkim technicznym lobem posłał piłkę w samo okienko bramki Pogoni. Niech żałują ci, którzy nie widzieli.

Kielczanie wygrali zasłużenie, znów strzelając cztery gole. W dodatku zagrali - zwłaszcza w po przerwie - widowiskowo i ambitnie, a przecież o to chodzi. Pogoń w obliczu kłopotów kadrowych prezentowała się korzystnie dopóki mogła. W pierwszej połowie goście pokazali spore możliwości i, jak stwierdził trener Janusz Batugowski, na niektórych rywali w lidze to chyba starczy. Chyba nawet na większość, zwłaszcza gdy wrócą kontuzjowani zawodnicy. Podkreślić trzeba też znakomitą atmosferę na trybunach i ładną oprawę spotkania, przede wszystkim ze strony szalikowców Korony.

W niedzielę o godz. 17 kielczanie grają na wyjeździe z Proszowianką, a w sobotę o 20 Pogoń zmierzy się w Rzeszowie ze Stalą.

KOLPORTER KORONA4 (1)
POGOŃ STASZÓW0
BRAMKI

Zabłocki (6. z podania Hermesa), Hermes (53. z podania Kuzery), Kuzera (60. z podania Małochy), Cichoń (79.)

Widzów: ok. 6 tysięcy

Sędziował: Robert Setla (Katowice)

Kolporter Korona: Stawarz - Kupiec, Nakielski, Gołąbek, Cichoń (82. Rutka) - Kuzera (76. Piwowarczyk), A. Bilski, Hermes, Mielec (66. Kaźmierczak) - Małocha (82. Drej), Zabłocki Ż

Pogoń: R. Bilski - Maciorowski, Stocki, Błauciak Ż (64. Dudajek) - Włoch, Kaczówka, Dudek Ż (75. Rzepa), Trela - Mężyk - Wójcik (66. Giża), Szmańkowski Ż

KORONA - POGOŃ

24strzały9
14strzały celne6
16faule28
5rzuty rożne3
3spalone3
GRACZ MECZU

Hermes