Sport.pl

Drabik startuje w IME

Żużel. Słynie z niekonwencjonalnych wypowiedzi i odzywek. Ma już na koncie dwa tytuły indywidualnego mistrza Polski. W sobotę będzie miał szanse na kolejny - indywidualnego mistrza Europy. W Slanach Sławomir Drabik z Atlasu będzie jednym z faworytów
Drabik już przed rokiem miał szansę wystartować w finale tych rozgrywek. Niestety, tuż przed rybnickim finałem uległ kontuzji. Był wówczas zawodnikiem TŻ Opole, jednak bardzo często trenował na Stadionie Olimpijskim. Tuż przed finałem postanowił również pościgać się we Wrocławiu. Na jednym w wiraży pękł łańcuch w jego motocyklu i "Drabski" groźnie uderzył w bandę. O finale mógł już zapomnieć. W sobotę w Slanach powinien zadebiutować w finale IME już bez przeszkód.

Drabik zaliczany jest do faworytów turnieju, jego najgroźniejszymi rywalami będą Polacy - Krzysztof Kasprzak i Andrzej Huszcza oraz reprezentant gospodarzy Antonin Svab. Wydaje się jednak, że jeden z medali jest w zasięgu Drabika.

Lista startowa: 1. Sławomir Drabik (Polska), 2. Andriej Korolew (Łotwa), 3. Niels Iversen (Dania), 4. Antonin Svab (Czechy), 5. Peter I Karlsson (Szwecja), 6. Igor Marko (Ukraina), 7. Hans Andersen (Dania), 8. Krzysztof Jabłoński, 9. Andrzej Huszcza (obaj Polska), 10. Charlie Gjedde (Dania), 11. Krzysztof Kasprzak (Polska), 12. Magnus Zetterstroem (Szwecja), 13. Sebastian Tressarieu (Francja), 14. Matej Zagar (Słowenia), 15. Rafał Szombierski (Polska), 16. Atilla Stefani (Węgry), 17. Andrea Mauda (Włochy), 18. David Ruud (Szwecja).



Drabik przed Slanami

Na jakie miejsce Pan liczy?

- Chcę być jak zwykle 16. [Drabik zawsze deklaruje, że chce być ostatni - red.].

Ale w Slanach pojedzie osiemnastu zawodników?

- O, to będę miał problem.

Czeka Pana męcząca podróż z Czech.

- Powinno być dobrze. Zdążę na niedzielny mecz z Apatorem. Mam szybki samochód, jeździ 60 na godzinę.

(wypowiedzi pochodzą z czwartkowej konferencji prasowej zorganizowanej przez WTS Atlas)

Słownik Drabika

Babcia w stroju topless - tajemnicza osoba, która "dobrze tańczy na rurce", a na co dzień chodzi w góralskich skarpetach. Drabik przyznaje, że babcia przygotowuje mu w tym roku sprzęt.

Denerwowanie ryb - inaczej wędkowanie, najczęściej nad jeziorem. Ulubione zajęcie Drabika w czasie wolnym od żużla.

Don Pedro - Jacek Filip, znany mechanik z Częstochowy, zawsze z czarnym wąsikiem, od lat współpracujący z Drabikiem przy sprzęcie.

Furmanka - w Drabikowym slangu motocykl żużlowy. Drabik przyznaje, że w tym roku startuje na junakach, ma cztery składaki, ale z części na strychu mógłby złożyć jeszcze dwa.

Gniazdo, które spada na głowę - inaczej długie, kręcone włosy. Drabik pozbył się ich, bo "gniazdo" przeszkadzało w dopasowaniu kasku.

Kwas akumulatorowy - ulubiony napój Drabika, pije go co tydzień.

Muppet Show - sugerowana przez Drabika nazwa dla tegorocznych eliminacji Grand Prix w Chorzowie.

Odpalić i grzać z dwóch rur - inaczej sposób na dobry wynik w lidze, czyli nie przejmować się niczym i regularnie zdobywać punkty. Dla wyjaśnienia, motocykl żużlowy wyposażony jest tylko w jedną rurę wydechową.

Odstawić drinki - sposób na złoty medal. Drabik praktykował go przed finałem IMP w Warszawie i opłaciło się, bo zdobył złoto.

Zaliczyć dzwona - inaczej spaść z motocykla i uderzyć w bandę okalającą tor.