RUGBY. Dobry start trójmiejskich drużyn

Osłabionemu mistrzowi Polski beniaminek z Siedlec krzywdy nie zrobił. W barwach Ogniwa nie zagrało kilku podstawowych zawodników, z którymi sopocki klub zdobył w czerwcu tytuł mistrzowski. Powody ich absencji to: wyjazdy zagraniczne, zakończenia kariery i kontuzje. Bez nich udało się jednak zawodnikom Grzegorza Kacały pewnie pokonać Pogoń Siedlce, która w tym sezonie zastąpiła w I lidze Juvenię Kraków.

Sopocianie w pierwszej połowie nie pozwolili gościom na zdobycie żadnego punktu. Bardziej łaskawi byli w drugiej części meczu.

Mistrzowie Polski zainkasowali po meczu 2000 zł od sponsora pojedynku Stanisława Ciągło z firmy Centermot. - Za każde przyłożenia dostaliśmy po 500 zł - mówi Kacała. Zbieramy pieniądze na potrzeby drużyny, bo musimy kupić trochę nowego sprzętu.

Ogniwo Sopot 29 (15)

Pogoń Siedlce 10 (0)

Punkty dla Ogniwa: Wojciech Czaja 10, Daniel Podolski 9, Maciej Szablewski 5, Łukasz Jasiński 5; dla Pogoni: Wojciech Romanowski

i Jakub Czaplicki po 5.

Czwarta drużyna ub. sezonu gdańska Lechia także udanie zainaugurowała sezon. Gdańskich kibiców może martwić jednak fakt, że pokonanym jest rywal zza miedz AZS AWFiS Gdańsk. Drużyna Jerzego Jumasa nie była faworytem sobotniego meczu. Pierwsze w tym sezonie derby Gdańska dla Lechii.

Lechia Gdańsk 37 (20)

AZS AWFiS Gdańsk 10 (3)

Punkty dla Lechii: Janusz Urbanowicz i Jacek Grebasz po 10, Marcin Szymański, Rafał Kochański, Grzegorz Śliwiński po 5, Tomasz Fedde 2, dla AZS AWFiS: Jurij Buchało i Robert Jumas po 5.

Tego, że liga będzie jeszcze bardziej wyrównana, dowiódł wynik sobotniego meczu w Gdyni. Piąta drużyna sezonu 2002/2003 - Arka odniosła ciężko wywalczone zwycięstwo nad szóstym Orkanem Sochaczew. Goście jeszcze do niedawna nie liczyli się w stawce drużyn walczących o medale, w tym sezonie może być inaczej.

Arka Gdynia 32 (14)

Orkan Sochaczew 31 (16).

Punkty dla Arki: Jarosław Bator 12, Sławomir Szczypior, Piotr Kaszubowski Piotr, Maciej Stachura i Dariusz Olejniczak po 5; dla Orkana: Bogdan Wróbel 16, Konrad Pisarek, Tomasz Jabłoński i Michał Kłak po 5.