Łódzcy kolarze w czołówce wyścigów w Radzyminie i Suchej Beskidzkiej

Marcin Sapa (Mikomax Browar Staropolski) był trzeci w 11. edycji kolarskiego wyścigu "Cud nad Wisłą".
W imprezie organizowanej dla uczczenia rocznicy Bitwy Warszawskiej z 1920 r., wystartowało w różnych kategoriach wiekowych blisko 200 zawodników. Trasa z Legionowa do Radzymina miała 164 km długości. Od startu w peletonie działo się bardzo wiele. Już na rundach w Legionowie utworzyła się 14-osobowa czołówka, w której było czterech kolarzy Mikomaksu. Przewaga prowadzącej grupy szybko wzrosła do kilku minut, a peleton nie był w stanie odrobić strat.

Przed wjazdem na rundy w Radzyminie od czołówki oderwali się Grzegorz Gronkiewicz i Przemysław Mikołajczyk. Na ostatniej rundzie pierwszy z nich odskoczył na kilkadziesiąt metrów od współtowarzysza ucieczki i samotnie minął linię mety. Ponad minutę za czołową dwójką finiszowało pięciu kolarzy, z których najszybszy był Marcin Sapa (Mikomax Browar Staropolski).

Następnego dnia w Suchej Beskidzkiej odbył się memoriał Henryka Łasaka, jednego z najwybitniejszych polskich trenerów, wychowawcy m.in. Ryszarda Szurkowskiego, Stanisława Szozdy, Tadeusza Mytnika i Mieczysława Nowickiego. Tym razem łodzianie mieli pecha, bo w kraksie upadł lider grupy - Sapa. Pozostali koledzy zostali, by mu pomóc. Jedynie Wojciech Pawlak walczył o zwycięstwo i ostatecznie był szósty. Zarobił dla Mikomaksu 21 punktów do rankingu UCI, w którym łódzka grupa jest siódma w III dywizji.

Wyniki

"Cud na Wisłą" (Legionowo - Radzymin, 164 km): 1.Gronkiewicz (Ambra), 2.Mikołajczyk (Servisco), 3.Marcin Sapa (Mikomax).

memoriał Henryka Łasaka (186 km): 1.Cezary Zamana (Mróz), 2.Robert Radosz (Servisco), 3.Lubomir Tesar (Czechy). 6.Pawlak (Mikomax).