Sparingi piłkarskie

Wakacyjną formę zaprezentowali nasi czwartoligowcy - Szydłowianka Szydłowiec i Pilica Białobrzegi - w ostatnich przed inauguracją rozgrywek spotkaniach sparingowych


SZYDŁOWIANKA SZYDŁOWIEC - ORONKA OROŃSKO 1:0 (1:0).

Bramka: G. Kowalski (35.).

Szydłowianka: Dejworek - Stefański, Jakubczyk, Szcześniak, Krakowiak, Ludew, Sasal, Stąpor, G. Kowalski, Kowalczyk, Dohojda oraz Minda, Siudek, Koniarczyk, Nowak, Gawor.

Nie może cieszyć Krzysztofa Kowalskiego forma, jaką zaprezentowali jego podopieczni. Brakowało zgrania, akcji skrzydłami, szybkości i co najgorsze - skuteczności. - Pozostało jeszcze kilka dni i postaramy się przynajmniej w części poprawić dyspozycję zawodników - zasępia się trener Szydłowianki.

Do "niebieskich" dołączył wczoraj nowy bramkarz - Jakub Domagała z Pilicy Białobrzegi.



PILICA BIAŁOBRZEGI - POWIŚLANKA LIPSKO 2:2 (0:2).

Bramki: Górecki (56.), Ebbo (67.) - dla Pilicy, Banaczek 2 (4., 18.) - dla Powiślanki.

Pilica: Młodziński - Mazur, Semeniuk, Garczewski, Dziewicki, Machalski, Szeląg, Cichawa, Górecki, Ebbo, Płatos.

Trener Pilicy Ryszard Ochodek zdołał na sparing z Powiślanką zebrać jedynie 12 zawodników, w tym dwóch bramkarzy. Nową twarzą był Nigeryjczyk Ebbo, który nawet strzelił gola i najprawdopodobniej dojdzie do porozumienia z działaczami klubu z Białobrzegów.

Dzisiaj na treningu mają pojawić się kolejni zawodnicy, których chce zatrzymać Pilica: Krzysztof Jasiński, Marcin Sasak, Konrad Pawelec, Michał Sielski, Marcin Krzosek.



SOKÓŁ PRZYTYK - MIRAX BIERWCE 3:3 (3:1).

Bramki: Pawłowski 2, Bienias - dla Sokoła, Przedwój, Bzducha, Mleczkowski - dla Miraksu.

- Szukam dobrego napastnika - nie ukrywa trener Miraksu Bolesław Strzemiński. Tym razem najsłabszą formacją drużyny z Bierwiec była jednak obrona. Występujący w lidze okręgowej Sokół dyktował w pierwszej połowie warunki gry i po dwóch trafieniach Pawłowskiego i jednym Bieniasa prowadził już 3:1. Po przerwie górę wzięło większe doświadczenie gości.



JAGUAR WOLANÓW - BROŃ RADOM 2:1 (1:1).

Bramka dla Broni: Ławrecki.

- Objęliśmy prowadzenie, ale potem nie było najlepiej - martwi się trener Broni Jerzy Leszczyński. - A do rozpoczęcia ligi coraz bliżej...