Austriacy rywalami szczypiornistów Wisły w PZP

Austriacki A1 Bregenz HB będzie pierwszym rywalem szczypiornistów Wisły w Pucharze Zdobywców Pucharów. - Wynik losowania można uznać jako średni - powiedział szkoleniowiec nafciarzy Bogdan Kowalczyk.
Losowanie drugiej rundy PZP odbyło się wczoraj w Wiedniu w siedzibie Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej. Wisła była w nim zespołem rozstawionym. Austriacy nie, więc w klasyfikacji EHF są niżej niż płocczanie. Ale to jeszcze o niczym nie świadczy. A1 (nazwa zespołu pochodzi od austriackiego portalu internetowego) w dwóch poprzednich sezonach zdobywał mistrzostwo swojego kraju. Ma też na koncie wicemistrzostwo w sezonie 1999/2000. W poprzednim sezonie A1 zajął trzecie miejsce.

Gdy A1 zdobywał tytuł najlepszej drużyny swojego kraju, grał w rundach eliminacyjnych Ligi Mistrzów. W poprzednim sezonie zaczynał od pierwszej rundy, w której uporał się z Cypryjczykami. W drugiej, czyli w tej samej, w której przygodę z LM rozpoczynała Wisła, trafił na Chechovski Medvedi z Moskwy. Austriacy dwa razy przegrali i trafili do trzeciej rundy pucharu EHF. Najpierw zagrali z Włochami. W dwumeczu byli lepsi od nich o jedną bramkę. W czwartej rundzie pucharu EHF trafili na niemiecki HSG Nordhom. Pierwsze spotkanie wygrali Niemcy 29:24. W drugim Austriacy zwyciężyli 30:26. Niewiele więc im brakowało, aby awansowali do ćwierćfinału.

W poprzednim sezonie w kadrze zespołu A1 było dwóch Chorwatów, bramkarz z Litwy i zawodnik o swojsko brzmiącym nazwisku Konrad Wilczynski, który ma obywatelstwo austriackie. Są również reprezentanci Austrii. Wśród Chorwatów Darko Galic jest już Austriakiem i ma na swoim koncie 10 występów w reprezentacji tego kraju. Jest wicekrólem strzelców poprzedniego sezonu. Z graczy A1 jeden ma dwa metry wzrostu, pięciu zawodników ma ponad 190 cm. Po poprzednim sezonie zmienił się trener A1. Funkcję tę objął Dagur Sigurdsson, który jest Islandczykiem i jest on grającym trenerem. Do A1 trafił z klubu japońskiego.

- Trudno komentować wynik tego losowania, bo nie wiem, w jakim składzie grają nasi rywale - mówi trener Wisły. - Jeśli byliby tam sami Austriacy, to nie powinniśmy mieć problemów. Ale na pewno są jakieś zagraniczne wzmocnienia. Nie wiadomo tylko jakie. Myślę, że jest to zespół akurat na nasze możliwości.

Przypomnijmy, że udział nafciarzy w europejskich pucharach stał pod znakiem zapytania. Wisła została najpierw zgłoszona do rozgrywek, a później z niej wycofana przez władze klubu. Powodem była trudna sytuacja finansowa w klubie i konieczność oszczędzania. Po nagłośnieniu sprawy pomoc klubowi zaoferowało miasto. Na wniosek prezydenta Mirosława Milewskiego radni zdecydowali o przekazaniu 50 tys. zł na start Wisły na europejskich parkietach.

Mecze z Austriakami odbędą się 11 i 18 października.