Śląsk i Zagłębie testują

Na pięć dni przed inauguracją rozgrywek w Śląsku i Zagłębiu sporo niewiadomych. Na pewno we Wrocławiu pozostanie Marcin Wielgus. Z Zagłębiem trenuje Zbigniew Murdza - król strzelców trzeciej ligi


Na wczorajszym treningu Śląska pojawili się trzej gracze Inkopaksu - Radosław Iwan, Rafał Binda, Marcin Krupa, oraz kilku juniorów, ale dopóki PZPN oficjalnie nie cofnie Śląskowi zakazu transferów, żaden nowy piłkarz nie może podpisać kontraktu. W zespole na pewno pozostanie Marcin Wielgus, wychowanek Śląska, który powrócił do klubu po dwóch i pół roku gry w Pogoni Oleśnica. Nie zmieniła się natomiast sytuacja Krzysztofa Szewczyka i Piotra Jawnego. Pierwszy raczej będzie grał w Śląsku, drugi wciąż liczy na wyjazd do jednego z klubów w Izraelu. - Krzysiek musiał wyjechać ze względu na sprawy rodzinne, więc w jego sprawie nic się od soboty nie zmieniło - mówi trener Grzegorz Kowalski. - Nadal jednak oceniam jego szansę na pozostanie we Wrocławiu na 90 procent. Dopóki sprawa nie zostanie przyklepana, zostawiam sobie te kilka procent niepewności.

Znacznie mniej zmartwień mają trenerzy w Lubinie. Skład Zagłębia bliski jest już krystalizacji, ale działacze klubu nadal szukają nowych graczy. Ciągle na testach w Zagłębiu przebywa chilijski napastnik Mario Antonio Caceres oraz serbski pomocnik Zeljko Perowic. Do zespołu dołączył Zbigniew Murdza z Miedzi Legnica, król strzelców trzeciej ligi. Niedawno był na testach w Polonii Warszawa, lecz klub ten jednak nie dogadał się z Miedzią w kwestiach finansowych.