Po meczu w Siedlcach, a tuż przed Groclinem

PIŁKA NOŻNA. Rozruch, odnowa biologiczna, trening, prezentacja, rozruch - taki jest przedmeczowy plan szczecińskiej jedenastki. W sobotę Pogoń gra z wicemistrzem Polski o 1/8 finału Pucharu Polski
Wyjazdowe zwycięstwo 7:1 nad czwartoligową Pogonią Siedlce rozbudziło apetyty szczecińskich fanów. Ale czy słusznie? Siedlecka Pogoń to średniak IV ligi mazowieckiej, który nie miał najmniejszych szans w starciu z zespołem, który może być jednym z głównych kandydatów do awansu do I ligi. We wtorek została potwierdzona jedynie różnica klas dzieląca obie jedenastki.

Teraz przed portowcami zdecydowanie trudniejsze zadanie. W sobotę o godz. 19 będą podejmowali wicemistrza Polski Groclin Grodzisk. Różnica klas wydaje się być porównywalna, jak w starciu dwóch Pogoni, z tym że na niekorzyść szczecińskiego zespołu. To Groclin będzie faworytem, to ten zespół ma w składzie wielu klasowych zawodników. A Pogoń? Może sprawić niespodziankę, co na pewno przysporzyłoby jej kolejnych zwolenników. Bo następne tak efektowne wygrane jak w Siedlcach sprawią, że szczecińscy kibice szybciej zaakceptują nowy w Szczecinie zespół.

Z Siedlec portowcy wrócili wczoraj nad ranem. Po południu przeprowadzili rozruch oraz odnowę biologiczną. W czwartek mają być dwa treningi, w piątek jeden, a potem prezentacja zespołu na Wałach Chrobrego. W sobotę mecz.

Baniak będzie mógł wystawić najmocniejszy skład. Być może uda się zatwierdzić do składu Aleksija Lewczenkę z Ukrainy, a do zdrowia wrócą piłkarze, którzy z powodu dziwnego wirusa nie wystąpili w Siedlcach. Maleją za to nadzieje, że z drużyną zwiąże się Robert Dymkowski i Paweł Drumlak. I kilku innych, którzy byli wymieniani w spekulacjach.