Koszykówka: Kto wzmocni AZS Poznań?

Osiem nazwisk koszykarek podał trener Tomasz Herkt - to kandydatki do gry w drużynie AZS Poznań w nowym sezonie
Wczoraj odbyły się kolejne rozmowy między działaczami, trenerami AZS a przedstawicielami Grażyny Kulczyk, która chce sponsorować poznańską koszykówkę. - Nie chcę mówić o przebiegu rozmów, ale najprawdopodobniej za tydzień wszystko już będzie jasne. Trzeba jeszcze tylko uzgodnić pewne szczegóły. Na razie wszystko wskazuje, że decyzja będzie "na tak" - mówi trener reprezentacji Polski Tomasz Herkt, który będzie prowadzić drużynę akademiczek.

Po raz pierwszy od momentu pojawienia się wizji budowania nowego zespołu w stolicy Wielkopolski trener Herkt zdecydował się na podanie nazwisk zawodniczek, z którymi klub będzie prowadzić bądź już porowadził rozmowy. - To Marzena Najmowicz, Aleksandra Karpińska, Olga Pantelejewa, Monika Barenyiova, Monika Ciecierska, Natalia Trafimowa, Gabriela Toma i Katarzyna Szołtysek - wylicza szkoleniowiec. Trener Tomasz Herkt nie ukrywa, że chciałby uzgodnić warunki umów kontraktowych już w najbliższych dniach, a w przyszłym tygodniu je podpisać. W gronie tych zawodniczek brakuje jednak reprezentantki kraju i niegdyś koszykarki poznańskiej Olimpii Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz. - Beata chciałaby u nas grać, ja też ją widzę w tym zespole. Sęk w tym, że ona ma wysokie wymagania finansowe, a my nie chcemy przekroczyć budżetu ani o złotówkę - mówi Herkt. Być może jednak Krupska-Tyszkiewicz złagodzi nieco swoje warunki i przeniesie się do Poznania. Tym bardziej, że jej mąż Piotr Tyszkiewicz - były piłkarz, a obecnie trener - rozmawiał już niezobowiązująco z trenerem "Kolejorza" Liborem Palą o swojej ewentualnej pracy w Lechu.

Wśród zawodniczek, których nazwiska wymienił trener AZS, tylko trzy koszykarki zakończyły poprzedni sezon w Quay - to Marzena Najmowicz, Aleksandra Karpińska i - dość nieoczekiwanie - słowacka rozgrywająca Monika Barenyiova. Na pewno do Poznania nie wróci Łotyszka Inga Kvasnika, która nie dość, że spisywała się bardzo słabo, to jeszcze... za długo przebywała w Polsce bez ważnego pozwolenia i teraz ma dwuletni zakaz wstępu do naszego kraju. Z kolei Olga Pantelejewa pożegnała się z poznańskim zespołem w kontrowersyjnych okolicznościach - ponieważ Quay zalegał jej z wypłatami, rozwiązała umowę i przeniosła się do CCC-Aqupark Polkowice. Wszystko wskazuje na to, że teraz wróci do Poznania. Także w Polkowicach ostatnio grała Monika Ciecierska, eksreprezentantka kraju - nie zgodziła się jednak na gorsze warunki finansowe gry w CCC-Aquapark w tym sezonie. Z kolei Białorusinka Natalia Trafimowa była podporą Łączności Olsztyn, a rumuńska środkowa Gabriela Toma miała bardzo dobry sezon w ŁKS Łódź.

Już wczoraj z tego grona wykruszyła się Szołtysek, która w poniedziałek po naradzie ze swoim mężem postanowiła jednak pozostać w Łodzi - będzie grać w ŁKS.