Drugi turniej plażówki w Płocku

W sobotnich zawodach na Sobótce nie wystąpiło kilku najlepszych siatkarzy z poprzedniego turnieju, więc do czołówki wdarły się nowe, młode dwójki.
W sobotę w drugim w tym sezonie turnieju na Sobótce, zorganizowanym przez Miejski Zespół Obiektów Sportowych, rywalizowało 16 ekip z powiatów płockiego i sierpeckiego. To sporo, bo w momencie rozpoczęcia rywalizacji padał deszcz. Na szczęście w trakcie zawodów pojawiło się nawet słońce, a siatkarzom przeszkadzał już tylko dość mocny wiatr. Tradycyjnie drużyny grały systemem brazylijskim, w którym odpada się po drugiej porażce. Udział w imprezie był bezpłatny.

Pokazały się dziewczyny

W zawodach nie wystąpiło aż 6 z 8 siatkarzy, którzy zajęli cztery czołowe miejsca w pierwszym turnieju. Skorzystały na tym głównie młode dwójki złożone z płockich uczniów i studentów.

W eliminacjach dobrze radziły sobie siatkarki z TKKF Orlen Dominika Kaczyńska i Ilona Frontczak, które pokonały jedną z dwójek męskich. Niezłą siatkówkę pokazali także młodzi zawodnicy z Zawidza, którzy po raz pierwszy weszli do czołowej "ósemki", a dwa mecze przegrali minimalnie.

Niespodziewanie w meczu o wejście do półfinału "górale", czyli Eryk Józwiak-Kamil Pikulski z płockich Gór, zdecydowanie 21:16 pokonali dwójkę Czarek Bonisławski-Jacek Jakubowski.

Do półfinału z dużym trudem awansowała też dwójka Łukasz Lewandowski -Dominik Gradomski, która pokonała po dramatycznej końcówce Norberta Pruszyńskiego i Jarosława Kochanowskiego 23:21, a wygrywała już 14:7!

W półfinale Lewandowski i Gradomski nie pozwolili już sobie na taką dekoncentrację i łatwo wygrali z Józwiakiem-Pikulskim 2:0 (21:9, 21:16). W drugim półfinale grający po raz pierwszy ze sobą Robert Rybka i Mariusz Sobczak pokonali Jakubowskiego i Bonisławskiego 2:0 (21:13, 21:18). W drugim secie ich rywale prowadzili już 3-4 punktami, później 18:17 i zanosiło się na tie-break. Ale w końcówce kilka dobrych ataków z kontr Roberta Rybki przesądziło sprawę.

Udany rewanż

W meczu o trzecią lokatę wyraźnie zawiedzeni Jakubowski i Bonisławski zagrali z Józwiakiem i Pikulskim. Po dramatycznych wymianach wygrali 22:20 i zrewanżowali się za porażkę we wcześniejszej fazie.

W wielkim finale zmęczeni Gradomski i Lewandowski duży opór stawiali Rybce i Sobczakowi tylko w pierwszym secie, który przegrali 21:16. W drugim widać było ich duże zmęczenie, bo rozegrali w zawodach aż o dwa mecze więcej i ulegli 11:21.

Zwycięzcy otrzymali pamiątkowe statuetki od dyrektora MZOS, a cztery czołowe dwójki - nagrody ufundowane przez MZOS i Wisłę Płock.

W sobotę 26 lipca o godz. 10 na Sobótce odbędą się aż dwa interesujące turnieje: na piasku zagrają dzieci do lat 13 oraz miksty. A na koniec sezonu MZOS zaplanował finałowy turniej otwarty (9-10 sierpnia).

Wyniki II turnieju

1. Robert Rybka-Mariusz Sobczak (Orkan-Peklimar Lelice), 2. Łukasz Lewandowski -Dominik Gradomski (Orkan-Peklimar), 3. Czarek Bonisławski-Jacek Jakubowski (Blok Etylenowy PKN Orlen), 4. Eryk Józwiak-Kamil Pikulski (Orkan-Peklimar), 5-6) Maciej Królikowski-Miłosz Czapliński, Norbert Pruszyński-Jarosław Kochanowski, 7-8) Kamil Olszewski-Robert Sobczak (Zawidz), Dariusz Bieńkowski-Mariusz Chrapkowski, 9-12) Dominika Kaczyńska-Ilona Frontczak, Jakub Jakowski-Michał Palmowski, Jacek Markowski-Arkadiusz Żochowski, Bogdan Janiak-Dariusz Olejniczak, 13-16) Monika Olszowiec-Iwona Milczarek, Olaf Szymański-Szymon Kajkowski, Piotr Nisztor-Paweł Brodowski, Piotr Mrowicki-Radosław Wieczorek.

Dla "Gazety"

Dominik Gradomski

- Cieszę się z drugiego miejsca, bo po raz pierwszy graliśmy w tym składzie. To mój pierwszy finał na Sobótce, ale mogę grać jeszcze lepiej. Tym bardziej że w tym sezonie ze względu na egzaminy na studiach bardzo późno rozpocząłem treningi. No i mam jeszcze kilka kilo do zrzucenia.

not. mars