Kuś podobał się w Hanowerze. Legia na Konwiktorskiej?

- Zagrał dobry mecz. To interesujący gracz - powiedział trener Hannover 96 Ralf Rangnick o obrońcy Polonii Warszawa Marcinie Kusiu. Nie wypowiedział się na temat możliwości transferu wychowanka "Czarnych Koszul". Jednak od tego w Polonii zależy wiele
Kuś zagrał 90 minut w sparingowym meczu Hannoveru ze Slavią Praga wygranym przez klub Bundesligi 2:1. Zebrał dobre recenzje. W pierwszej połowie nie popełnił błędu, w drugiej był również dobry. - Moim zdaniem lepiej wypada na prawej obronie. To interesujący gracz: szybki, atletyczny, sprawny. A ma zaledwie 22 lata - oceniał Rangnick na stronie internetowej klubu.

Obrońca Polonii będzie przebywał na testach w Hanowerze prawdopodobnie do 17 lipca, zagra jeszcze w co najmniej jednym spotkaniu i być może wyjedzie z klubem na zgrupowanie do Austrii. Wczoraj przechodził badania lekarskie. Polonia żąda za niego około 500 tys. euro za transfer definitywny. Możliwe jest też, że piłkarz zostanie wypożyczony z opcją transferu (podobnie było w przypadku Emmanuela Olisadebe czy ostatnio Mariusza Pawlaka).

Pieniądze z transferu mogłyby się stać dla Polonii ratunkiem i rozwiązaniem wielu problemów, w tym tak istotnego jak spłacenie zadłużenia wobec urzędu skarbowego i ZUS. - My wiemy, jak iść do przodu, ale musimy ponaprawiać to, co mamy z tyłu - mówi Konrad Pionkowski z zarządu klubu. Długi wobec tych instytucji są jedną z przeszkód na drodze do otrzymania licencji PZPN (Polonia nie otrzymała jej i ma siedem dni na uzupełnienie wniosku). Na razie klub wystąpił w ubiegłym tygodniu do ZUS i urzędu skarbowego z wnioskiem o prolongatę spłat.

To podobno jeden z najtrudniejszych do spełnienia przez Polonię punktów wniosku licencyjnego, oprócz wykazania źródeł finansowania spółki. Pozostałe punkty klub postara się zrealizować w najbliższych dniach. Z tym, że "opinię biegłego rewidenta" już dosłał do PZPN (z opóźnieniem), a zdaniem działaczy Polonii klub ma umowę o istnieniu grup młodzieżowych, tylko że znajduje się ona jeszcze w ubiegłorocznym wniosku. - Zawarliśmy umowę nie na rok, ale na kilka lat - przekonuje Pionkowski.

Przedstawiciele zarządu Polonii rozpoczęli już pierwsze rozmowy w sprawie wynajęcia stadionu przy Łazienkowskiej na pierwsze mecze sezonu 2003/04. Na swoim nie mogą grać, póki nie zostanie na nim zainstalowane sztuczne oświetlenie. - Były takie rozmowy, ale jeszcze nieformalne - przyznaje doradca wiceprezydenta Warszawy Andrzeja Urbańskiego Robert Małłek. Na początku tygodnia klub oficjalnie ma wystąpić do urzędu miasta z wnioskiem w tej sprawie.

Niewykluczone, że z czasem wynajęcie stadionu - pewnie Polonii, gdy spełni on wymogi PZPN i stanie się obiektem miejskim - czekać będzie Legię. - Nie było jeszcze takiej dyskusji, ale dziś nie wiadomo, jak będzie prowadzona modernizacja stadionu Legii. Jeżeli odbędzie się nie w sposób modułowy, to znaczy trybuna po trybunie, Legia będzie musiała wynajmować stadion - twierdzi Małlek.