Rugby: Posnania-Bburago utrzymała się w Serii A!

W decydującym meczu poznańscy rugbiści pokonali MKS-Aber Olsztyn 35:7
Mecz, który miał rozstrzygnąć o tym czy Posnania pozostanie w Serii A, czy zagrają w niej olsztynianie, odbył się w Sochaczewie. Druga drużyna II ligi - MKS-Aber Olsztyn do niedawna grała pod nazwą Budowlani i była stałym bywalcem w ekstraklasie. W tym sezonie przegrała jednak walkę o pierwsze miejsce w serii B z Pogonią Siedlce. Z kolei Posnania zapewne utrzymałaby się wśród najlepszych ekip, gdyby nie dwie wpadki - najpierw na własnym boisku z Folcem Warszawa, a później w ostatniej kolejce - z AZS Gdańsk.

- Do barażu jesteśmy dobrze przygotowani, a zawodnicy w pełni zmobilizowani - mówił przed spotkaniem w Sochaczewie trener Posnanii-Bburago Krzysztof Baraniecki. Jego słowa potwierdziły się podczas walki na boisku. Posnania grała szybko, zdecydowanie. - Byliśmy bardziej doświadczeni i graliśmy bardziej nowocześnie - twierdzi Baraniecki. Trener poznańskiego zespołu narzekał jedynie na pracę sędziego. - Rugby to gra, w której obowiązują szczegółowe przepisy. Na przykład zawodnik leący na murawie musi odłożyć piłkę, a inni leżący zawodnicy nie mogą mu w tym przeszkadzać. A olsztynianie przez cały czas przeszkadzali w nieprzepisowy sposób. Aribter tego nie zauważał. Gdyby sędzia nie dopuszczał do chaotycznej gry, to wynik byłby rozstrzygnięty już do przerwy - uważa Baraniecki. Lecz do przerwy Posnania prowadziła minimalnie - 8:7.

Za to w drugiej połowie poznaniacy pokonali rywali do zera. - Powiedzieliśmy sobie parę słów i zaczęliśmy grać jeszcze szybciej unikając przegrupowań, przez co zawodnicy z Olsztyna nie dawali sobie z nami rady - twierdzi szkoleniowiec poznańskich rugbistów.

Posnania wygrała wysoko mimo, że w jej szeregach nie mogli wystąpić Ukraińcy: Piotr Gałastian i Walery Maksiuk, którzy grali w tym czasie w swojej reprezentacji. - Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie potrzeba nam Ukraińców, żeby grać w serii A - mówi Baraniecki. - To, że trafiliśmy do grupy spadkowej to był wypadek przy pracy. Nasza młodzież zrobiła ogromne postępy. Wystarczy podać liczby. W tym roku na 15 rozegranych spotkań wygraliśmy siedem, w tym trzy na wyjeździe. W ubiegłym sezonie na 18 meczów triumfowaliśmy zaledwie w czterech, w dodatku na własnym terenie - podsumowuje trener poznańskiego zespołu.

Posnania Poznań - MKS Aber Olsztyn 35:7 (8:7)

Punkty dla Posnanii: Paweł Najdek 10, Marek Kwiatkowski 10, Dominik Machlik 5, Adrian Stangret 5, Lech Krystofiak 5. Punkty dla Aberu: Marek Trzeciakiewicz 5, Dariusz Romaszko 2.