Po żużlowej Grand Prix Danii

Pierwszy raz w historii, w połowie cyklu okazuje się, że aż trzech Polaków ma całkiem realne szanse utrzymać się w elicie na następny sezon. Ale też - mimo bardzo dobrego występu w Kopenhadze - coraz bardziej oddala się szansa na kolejny medal Tomasza Golloba
Chyba najwięksi optymiści nie śmieli sądzić, że po czterech z dziewięciu turniejów wszyscy aktualnie jadący biało-czerwoni stali uczestnicy GP 2003 (nie licząc ciężko kontuzjowanego Krzysztofa Cegielskiego) będą plasować się w łącznej klasyfikacji w okolicach dziesiątego miejsca - czyli wokół ostatniej przepustki na przyszłoroczny cykl z grupy dla najlepszych żużlowców GP 2003. T. Gollob jest dziewiąty (40 pkt), Piotr Protasiewicz dziesiąty (33), a absolutny debiutant Tomasz Bajerski 12. (28). Gollob w sobotni wieczór wreszcie pokazał, że na tzw. sztucznym torze - nawet jadąc od eliminacji - jest w stanie grać główną rolę. Nie wygrał żadnego biegu, ale w kluczowych momentach z drugiej pozycji przechodził do kolejnego etapu i skończyć na piątym miejscu. Już raz wykorzystał to dobrodziejstwo regulaminu, że nie trzeba zwyciężać, by piąć się w hierarchii turnieju GP: dwa lata temu w Vojens po trzech drugich lokatach wjechał do finału i dopiero tam zamknął stawkę (tyle, że zaczynał wówczas rywalizację od tury głównej). Czy stać go na kontynuację kończenia turniejów GP w czołówce? Zostały trzy turnieje na naturalnej nawierzchni (Krsko, Praga, Bydgoszcz) i dwa na sztucznej (Goeteborg, Hamar). - Przecież wiesz, że to jest tylko sport i nic nie mogę zagwarantować. Ja zrobię wszystko, by w Krsko i później być wśród najlepszych. Na razie przestańmy kalkulować - mówił bydgoszczanin po sobotnim turnieju w stolicy Danii. Gollobowi do trzeciego w klasyfikacji Jasona Crumpa brakuje już 21 pkt i odrobienie takiej straty wydaje się wręcz nierealne, zważywszy że Australijczyk po triumfie na Parken poczuł się znowu pewniej, a lider cyklu Rickardsson i wicelider Nicki Pedersen utrzymują równą wysoką formę (trzy finały w czterech imprezach).

Gollob teoretycznie jednak bliżej jest walki o pozostanie w dziesiątce, o załapaniu się w której marzy duet Apatora/Adriany. - No, nie przesadzajmy... To jest mój pierwszy rok startów w Grand Prix - broni się Bajerski. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia: "Bajer" był już w półfinale w Aveście, a w sobotę też do tego powoli zmierzało. - Ten apetyt to rośnie chyba tylko dziennikarzom, bo ja podchodzę do tego tylko na zimno. I wcale nie byłbym wielce na siebie oburzony, gdybym dziś odpadł po dwóch biegach. Cieszę się, że z każdego turnieju dochodzi mi jakieś doświadczenie - zakończył torunianin. Konsekwenty w swych wypowiedziach jest też Protasiewicz. - Zrobiłem dziś błąd, który kosztował mnie walkę o drugi w tym sezonie GP półfinał. Ale niewiele się zmieniło w realizacji celu na koniec cyklu: uważam, że stać mnie nadal na miejsce w czołowej dziesiątce klasyfikacji - podsumowuje żużlowiec Apatora/Adriany.

jad



Mówią najlepsi

Jason Crump

zwycięzca na Parken

Nie wyszedł mi pierwszy bieg, ale był po to, by dopasować sprzęt do nawierzchni. Udało nam się to w moim teamie i choć potem byłem o krok od odpadnięcia, pewnie dojechałem do finału. Wiedziałem, że najważniejsze będzie rozegranie pierwszego łuku. Zademonstrowałem to w walce z Tony'm, byłem szybszy, a do sukcesu wystarczyło mi trzymanie się krawężnika.



Tony Rickardsson

drugi, lider cyklu

To były super zawody: bardzo emocjonujące, na najlepszej z tzw. nawierzchni jednodniowych, mimo że nie dawało się skutecznie atakować na łukach po zewnętrznej części toru. Czuję się trochę rozczarowany, że nie wygrałem: Jason popisał się błyskawicznym startem i nie dał mi miejsca do ataku na pierwszym wirażu. Ale najważniejszy jest cel na koniec sezonu - kolejny tytuł mistrza świata.not. jad



Liczby GP

22

miastem, goszczącym już żużlową elitę, była Kopenhaga (ponadto: Abensberg, Avesta, Berlin, Bradford, Bydgoszcz, Cardiff, Chorzów, Coventry, Hamar, Krsko, Landshut, Linkoping, Londyn, Lonigo, Pocking, Praga, Sydney, Sztokholm, Vojens, Wiener Neustadt, Wrocław)

85

żużlowców z 14 krajów dotąd jeździło (Polska 14, Anglia 14, Szwecja 12, Dania 12, Australia 8, Czechy 7, USA 4, Niemcy 3, Słowenia 2, Węgry 2, Norwegia 2, Włochy 2, Finlandia 1, Austria 1, Rosja 1)



JAK BĘDZIE ZA ROK?

Według wstępnego kalendarza, który Benfield Sports International przedstawiła w Genewie podczas nadzwyczajnego spotkania Rady Zarządzającej Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM), w przyszłym sezonie planowanych jest 10 turniejów cyklu Grand Prix. To jeden więcej niż w trwającym GP. Dodatkowy turniej ustalono na koniec października - mówi się, że elita żużla pojedzie wówczas na obchody 100-lecia FIM w Paryżu (hala Bercy lub Parc de Princes), Glasgow lub w Australii. Niepokoi sugestia, że w Polsce może odbyć się tylko jedna impreza, mimo że BKS Polonia ma podpisaną z BSI umowę na organizację dwóch GP jeszcze w przyszłym sezonie). Zamiast GP Europy (dotąd w Bydgoszczy'2002 i Chorzowie'2003) w kalendarzu znalazło się GP Niemiec i to w dwóch terminach alternatywnych z GP Polski: na inaugurację cyklu 15 maja oraz 18 września. Nie podano przy tym areny tych turniejów. BSI grozi odebraniem bydgoszczanom jednej GP podobno z uwagi na to, że Polonia nie spłaciła jeszcze długu za prawo organizacji tegorocznej GP w Chorzowie. Z zaległych 100 tys. dolarów w pierwszej racie "poszło" niespełna 50, a niedawno tylko równowartość 20 tys. zł.

W Genewie ogłoszono, że FIM przedłużyło umowę z BSI na organizacji Drużynowego Pucharu Świata do 2007 roku, a w przyszłym sezonie o nagrodę imienia Ove Fundina reprezentacje będą ścigać się w Polsce lub na Wyspach Brytyjskich.



Wstępny kalendarz 2004

Grand Prix15 maja - GP Polski lub GP Niemiec; 29 maja - GP Szwecji (Sztokholm, stadion Olimpijski); 12 czerwca - GP Wielkiej Brytanii (Cardiff, Millennium); 26 czerwca - GP Danii (Kopenhaga, Parken); 10 lipca - GP Słowenii (Krsko, stadion Matije Gubca); 21 sierpnia - GP Skandynawii (Goeteborg, Ullevi); 4 września - GP Czech (Praga, Marketa); 18 września - GP Polski lub Niemiec; 2 października - GP Norwegii (Hamar, hala Vikingship); 23 października - ? (będzie ogłoszone w terminie późniejszym)

Drużynowy Puchar ŚwiataPolska lub Wielka Brytania: 1-3 sierpnia - turnieje eliminacyjne; 5 sierpnia - baraż; 7 sierpnia - finał