Wzmocnienia w zespole pingpongistek Bronowianki

Klub z Bronowic coraz poważniej myśli o włączeniu się do walki o medale. Służyć temu mają transferowe wzmocnienia drużyny, która w zeszłym sezonie zajęła czwarte miejsce.
Po zakończeniu rozgrywek do Chin wróciła Wang Ya Jing, bo klub nie przedłużył z nią umowy. - Spodziewaliśmy się po niej więcej - mówi szkoleniowiec kobiecej kadry narodowej Jerzy Grycan, zarazem były trener Bronowianki, który koordynuje całość szkolenia w bronowickim ośrodku.

W końcówce sezonu popularna w Bronowicach "Jadzia" rzeczywiście grała słabiej, ale kibice nie zapomną jej debiutu w ekstraklasie. Wtedy w meczu z mistrzem Polski KTS Sandomierz zdobyła dwa punkty, a Bronowianka po raz pierwszy pokonała mistrzowską ekipę. - Chcemy sprowadzić inną chińską tenisistkę - mówi Grycan. - Nie grała jeszcze w Europie, ale z tego, co wiemy, to chyba jest lepsza od "Jadzi" - dodaje.

Nie powinna mieć kłopotów z aklimatyzacją, bo nowym trenerem został Chińczyk Xu Kai, który od kilku lat gra w Polsce, ostatnio w ekstraklasowym Kormoranie Ostróda.

Największym hitem transferowym będzie jednak przejście do Bronowianki Wandy Lityńskiej-Sydorenko z Siarki Tarnobrzeg. Przez sześć lat występowała ona w Wandzie, z którą zdobyła dwa srebrne i jeden brązowy medal mistrzostw Polski. W 1997 i 1999 r. wywalczyła indywidualne MP. W Siarce sześć razy z rzędu zdobywała drużynowe złoto. W pierwszej drużynie Bronowianki pozostają Magdalena Górowska i Marta Piłka.