Dospel Katowice rozpoczął we wtorek przygotowania do sezonu

Wielu nieznanych szerzej piłkarzy na treningu, kontraktowe rozmowy z prezesem Piotrem Dziurowiczem. Tak wyglądał pierwszy dzień po urlopowej przerwie


Piłkarze najpierw przez prawie godzinę rozmawiali z nowym trenerem Edwardem Lorensem i jego współpracownikami. Później drużyna odbyła lekki trening, podczas którego zawodnicy głównie biegali.

Trener nie pozwolił

Na boisku pojawiło się aż jedenastu nowych graczy. - Nadal stawiamy na piłkarzy, których nazwiska nie pojawiają się na pierwszych stronach gazet. Nie chcemy zawodników, którzy przychodzą do klubu na rok, żeby tylko zarobić pieniądze - tłumaczył Piotr Dziurowicz, prezes klubu. Nowym trendem w klubie ma być podpisywanie co najmniej dwuletnich kontraktów. - Nie możemy sobie pozwolić na sytuację, że po sezonie trzeba budować drużynę od nowa. To samo dotyczy trenera Lorensa, planujemy dłuższą współpracę - dodał prezes.

Z ławki treningowi przyglądał się Mirosław Sznaucner, który odchodzi do greckiego Iraklisu Saloniki. - Niestety, trener nie pozwolił mi na zajęcia z drużyną. Przez tydzień będę trenował sam, a potem wylatuję do Salonik - opowiadał piłkarz, którego jeszcze niedawno Lorens bezskutecznie namawiał do pozostania na Bukowej.

Z drużyny odchodzą także Jacek Wysocki i Krzysztof Majda. - Dzisiaj się żegnam. Gdzie pójdę? To na razie słodka tajemnica - uśmiechał się Majda. Nie wiadomo także, czy w Katowicach zostanie Robert Sierka. - Jeśli będzie mógł odejść z Groclinu, skąd go wypożyczyliśmy, to nadal widzimy go w Katowicach. Cała sprawa musi jednak zostać wyjaśniona do 14 lipca - tłumaczył Dziurowicz. W Katowicach na pewno nie zagra również Moussa Yahaya. Na wniosek klubu 1 lipca odbędzie się rozprawa o rozwiązanie umowy z piłkarzem.

Wśród bramkarzy pojawił się Marek Czech z Banika Ostrawa. Chęć pozostania w Katowicach potwierdził rezerwowy w ub. sezonie Dariusz Klytta. Na Bukowej ma również pojawić się 30-letni bramkarz KSZO Ostrowiec Tomasz Dymanowski. Bramkarze zajmowali się wczoraj m.in. żonglerką trzema piłkami. Najlepiej ta sztuka wychodziła... nowemu trenerowi bramkarzy Sergiuszowi Szypowskiemu. - Potrenuję trochę, to też się nauczę - śmiał się Jarosław Tkocz, pierwszy bramkarz "Gieksy". - A tak poważnie, to cieszę się, że możemy pracować z takich fachowcem jak Szypowski. W końcu sam stał między słupkami, więc czegoś się od niego nauczymy - podkreślał Tkocz.

Już dzisiaj do drużyny dołączy także bułgarski prawy pomocnik Spartaka Warna, natomiast w ciągu kilku następnych dni w Katowicach zjawi się 19-letni ukraiński napastnik Dynama Kijów Andrij Loński.

Co "Gieksa", to "Gieksa"

Na murawie nie pojawili się wczoraj: Adam Bała, Mirosław Widuch, Krzysztof Sadzawicki i Marcin Bojarski, którzy wraz z drugim trenerem Zbigniewem Waśkiewiczem pojechali na badania na katowicką Akademię Wychowania Fizycznego. - Sądzę, że zostanę w Katowicach. W końcu co "Gieksa", to "Gieksa" - uśmiechał się Bojarski, który nową umowę ma podpisać w piątek. Wczoraj do porozumienia z klubem doszli również Bała, Mariusz Muszalik, Klytta i Grzegorz Fonfara. Dłuższe urlopy mają natomiast Jacek Kowalczyk i Ferdinand Chifon, obaj pojawią się w Katowicach w najbliższych dniach. Z drużyną trenował również Stanisław Wróbel. - Liczę, że Górnik Zabrze dojdzie do porozumienia z "Gieksą" i zostanę w Katowicach - mówił wypożyczony z Zabrza piłkarz.

Trening z trybun obserwowali kontuzjowani Brazylijczyk Leo i Adam Giesa. - W najbliższych dniach pojadę do lekarza, który zrobi mi prześwietlenie i powie, co dalej. W piątek z Brazylii przylatuje moja narzeczona Marianna - łamaną polszczyzną tłumaczył Brazylijczyk.

Przygotowania do sezonu mają urozmaicić dwa zgrupowania: od 3 do 9 lipca w Wiśle oraz od 14 do 24 lipca w Austrii. Pierwszy sparing katowiczanie rozegrają 5 lipca z Wisłą Strumień, a później spotkają się z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Rużomberokiem. W Austrii zagrają z Energie Cottbus, Omonią Nikozja oraz pierwszoligową drużyną turecką. Po powrocie spotkają się jeszcze z Cracovią i Zagłębiem Sosnowiec. Natomiast już w najbliższą sobotę "Gieksa" rozegra spotkanie charytatywne w Jeleniej Górze z reprezentacją tamtejszego regionu.

Katowicki klub potwierdził zainteresowanie Pawłem Drumlakiem i Piotrem Włodarczykiem. Obaj piłkarze mają się pojawić w Katowicach dopiero po 30 czerwca, bo do tego czasu obowiązują ich kontrakty ze swoimi klubami.

W piątek na Bukowej mają się stawić dwaj 19-letni piłkarze SMS Łódź: pomocnik Paweł Zawistowski i napastnik Piotr Samoraj oraz 21-letni napastnik Radosław Matusiak z ŁKS Łódź.



TESTOWANI NA BUKOWEJ

Robert Sierant (21 lat, obrońca ŁKS Łódź), Przemysław Węgier (21, napastnik Pogoni Szczecin), Wojciech Fabianowski (23, napastnik Stali Stalowa Wola), Sławomir Cienciała (20, obrońca Beskidu Skoczów), Grzegorz Jakosz (24, obrońca GKS Bełchatów), Marek Czech (27, bramkarz Banika Ostrawa), Łukasz Jeleń (20, napastnik Beskidu Skoczów), Grzegorz Partyka (20, pomocnik Pogoni Szczecin), Paweł Krupa (25, pomocnik Beskidu Skoczów), Łukasz Połoszczak (20, pomocnik Stomilu Olsztyn), Marcin Pacuła (26, napastnik Tłoków Gorzyce).