Sport.pl

Wisła rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu

Piętnastu piłkarzy, w tym trzech bramkarzy, pojawiło się w poniedziałek na pierwszym treningu mistrzów Polski. Zabrakło ośmiu reprezentantów Polski i Kalu Uche, którzy przygotowania do nowego sezonu rozpoczną w przyszły poniedziałek.
Wisła ćwiczyła na stadionie Zwierzynieckiego. Oprócz trzech Senegalczyków, dwóch Nigeryjczyków i Gruzina (są w Krakowie od tygodnia) trenowali Maciej Żurawski, Tomasz Frankowski, Jacek Paszulewicz, Grzegorz Pater, Mauro Cantoro i Jakub Ławecki (19-letni wychowanek Lublinianki, ostatnio w trzecioligowym Motorze). Bramkarze - Artur Sarnat, Adam Piekutowski i Michał Wróbel - ćwiczyli osobno. Podczas półtoragodzinnych zajęć zawodnikom pilnie przyglądało się kilkudziesięciu kibiców oraz dziennikarze i fotoreporterzy.

Najpierw trener Henryk Kasperczak zarządził ćwiczenia ogólnorozwojowe, potem zajęcia z piłką, przez ostatnie pół godziny była gierka taktyczna na cztery bramki. Z testowanych zawodników najkorzystniejsze wrażenie zrobił wczoraj 21-letni nigeryjski pomocnik Benson Anih, który posturą i sposobem poruszania się po boisku przypomina Gerarda Asamoaha z Schalke 04. Lewonożny, dość szybki, umie przytrzymać piłkę, kilka razy mocno i celnie strzelił.

Wiślaccy kibice najbardziej martwią się teraz, czy za tydzień do drużyny dołączą Marcin Kuźba i Kamil Kosowski. - Z Kuźbą wciąż rozmawiamy, zrobię wszystko, by zatrzymać obu zawodników w klubie. Jeśli jednak dostaną lepsze propozycje, to będziemy szukać zastępców - mówił dziennikarzom Kasperczak. Klub dostał też oficjalną propozycję kupna Kosowskiego z niemieckiego 1.FC Kaiserslautern, ale wszystkie szczegóły są utajnione. Nie dowiedzieliśmy się nawet, kiedy mogą zapaść wiążące decyzje.

Trener Kasperczak zdradził, że Wisła interesuje się aż 27 piłkarzami (poza obecną kadrą!), w tym trzema kolejnymi bramkarzami. Nazwisk krakowski szkoleniowiec nie chce podać, bo... - Rozmawialiśmy wcześniej ze Sznaucnerem z GKS-u Katowice. Zamiast utrzymać naszą rozmowę w tajemnicy, zrobił sobie reklamę. I co wyszło? Zamiast u nas będzie grał w Grecji - wyjaśnia Kasperczak. - Oczywiście, życzymy mu powodzenia.

A co trener sądzi o zagranicznych zawodnikach? - Przyjechali z daleka, trzeba im dać szansę. Ważne, że teraz mają u nas taki sam klimat jak u siebie, więc niech grają i się wykazują - podkreśla trener.

Tuż po zajęciach wszyscy piłkarze pojechali do ośrodka w Osieczanach k. Myślenic. Pozostaną tam do piątku. Na najbliższą sobotę (g. 18) zaplanowano sparing w Zabierzowie, w którym "starzy" piłkarze Wisły zmierzą się z zawodnikami testowanymi. 30 czerwca drużyna rozpocznie zgrupowanie w Zakopanem. Do kolegów dołączy dziewięciu kadrowiczów i rezerwy.

5 lipca wiślacy zagrają w Nowym Sączu z Sandecją, dzień później mecz charytatywny (przeciwnika nie ujawniono), a na zakończenie tego etapu przygotowań sparing z Piotrcovią w Myślenicach (9 lipca, 17.30). Potem na dwa tygodnie pojadą do Francji. Pierwszy ważny mecz, w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów, rozegrają u siebie 30 lipca z Omonią Nikozja lub Irtyszem Pawłodar.

Dla Gazety:

Maciej Żurawski

napastnik Wisły

- Wakacje? Były zdecydowanie za krótkie. Wypoczywałem przez dwa tygodnie z kolegami z Poznania na Krecie. Najważniejsze, że nie mam żadnych urazów, a liga rozpoczyna się za półtora miesiąca, więc mamy sporo czasu na przygotowania. Wczoraj po raz pierwszy grałem z czarnoskórymi kolegami i muszę przyznać, że Benson ma "bujnięcie". Posturą i ruchami przypomina do złudzenia Asamoah. Nie wiem nic o naszych przeciwnikach w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, bo nie czytałem gazet. Nie znam drużyny z Kazachstanu, a Omonię, jeśli to z nimi przyjdzie nam się zmierzyć, trzeba po prostu pokonać. Co do Marcina Kuźby - każdy jest kowalem swojego losu. Jeśli go nie będzie, to duży ubytek, ale Tomasz Frankowski jest w bardzo dobrej dyspozycji.

Michał Wróbel

bramkarz Górnika Zabrze, przymierzany do Wisły

- Mam zezwolenie z Górnika na treningi z Wisłą. Jestem już po rozmowach z krakowskim klubem i dogadałem się w sprawach finansowych. Teraz kluby rozmawiają między sobą, ale z tego co wiem, to daleko jest do porozumienia. Górnik chce transferu definitywnego, a nie wymiany zawodników. Mam nadzieję, że wyjaśni się to do połowy lipca. Bardzo chcę grać w Wiśle, chyba nie ma piłkarza w polskiej lidze, który by nie chciał tu występować. W Górniku zagrałem tylko 13 razy w pierwszej lidze, ale dlatego, że odczuwałem skutki kontuzji, której nabawiłem się w Szczakowiance. Jeszcze z Zabrza znam Marcina Kuźbę i Kamila Kosowskiego, a Adama Paluszka, Arka Głowackiego i Łukasza Nawotczyńskiego z gry w młodzieżowej kadrze Polski.