Poledica w Sparcie, Svitlica w Borussii?

Mirko Poledica nie będzie zawodnikiem Legii. Klub z Łazienkowskiej jest natomiast po wstępnych rozmowach z Arkadiuszem Klimkiem i Piotrem Włodarczykiem. Oni mieliby zastąpić w ataku Cezarego Kucharskiego i Stanko Svitlicę, który jest bliski podpisania kontraktu z Borussią Moenchengladbach. Na celowniku Legii znalazł się obrońca Tomasz Ciesielski.
Poledica przez trenera Dariusza Kubickiego był typowany na lewą obronę. Gdy skończyło mu się wypożyczenie z Vojvodiny Nowy Sad, odszedł z Lecha Poznań. Okazało się jednak, że trzeba będzie za niego zapłacić 200 tys. euro i tyle zdecydowała się wyłożyć Sparta Praga. 25-letni Serb ma pomóc Czechom zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Podpisał dwuletnią umowę. Na jego miejsce, względnie na prawą pomoc, zawodnika szuka Legii jej były trener Dragomir Okuka. - Z Poledicą spotkałem się w hotelu w Belgradzie w środę i poinformował mnie o swoim porozumieniu ze Spartą. Dla Legii to szkoda - powiedział Okuka.

Ponieważ z Legii już odszedł Kucharski i najprawdopodobniej odejdzie Svitlica, przed działaczami Legii stanęło zadanie uzupełnienia luki w ataku. Już po rozmowach jest Piotr Włodarczyk, który równocześnie negocjował z Dospelem Katowice, ale na wieść o odejściu Kucharskiego poczuł, że ma szansę wreszcie zaistnieć w stolicy (był już w Legii dwukrotnie, za każdym razem jednak bez powodzenia walczył o miejsce w podstawowym składzie i odchodził z niej - najpierw do Ruchu Chorzów, a następnie do Śląska Wrocław). Ostatni sezon spędził w Widzewie - z łódzkim klubem skończył mu się kontrakt. 26-letni Włodarczyk w minionym sezonie strzelił tyle goli, co odchodzący z warszawskiego klubu Kucharski - osiem. Klimek strzelił ledwie trzy (też do wzięcia za darmo), ale przecież Marek Saganowski, gdy przychodził z Odry Wodzisław, miał na koncie jedno trafienie, a teraz nikt nie podważa zasadności jego zatrudnienia w Legii. Klimek ma przyjechać do Warszawy na początku przyszłego tygodnia. Przed dwoma laty, gdy strzelał sporo bramek, interesowały się nim nie tylko Legia, ale i Wisła Kraków. Potem doznał kontuzji i do dziś nie odzyskał dawnej klasy, lecz jak twierdzą przy Łazienkowskiej, jest zawodnikiem wciąż perspektywicznym (ma 25 lat). Legia interesuje się też Damianem Gorawskim z Ruchu, jednak w drugiej kolejności. Bardziej zaawansowane rozmowy z nim prowadzi zresztą Wisła.

Svitlica jest bliski sfinalizowania rozmów z jednym z klubów niemieckich. Wciąż interesuje się nim Arminia Bielefeld (ale chce dać tylko 500 tys. euro zamiast miliona i to tylko druga liga, a piłkarz wolałby pierwszą). W tej sytuacji Svitlica najbliżej ma do 12. w ubiegłym sezonie tamtejszej ekstraklasy Borussii Moenchengladbach, z którą rozmowy są bliskie zwieńczenia. Króla strzelców polskiej ekstraklasy chciałyby też rosyjskie Lokomotiw i CSKA Moskwa, ale sam zawodnik zdecydowanie stawia na Bundesligę.

Szansę na zatrudnienie w Legii wciąż mają prawi pomocnicy -Tomasz Sokołowski (Amica), Nowozelandczyk Aaran Lines (Ruch) i zwłaszcza Giuliano (Widzew). Przy Łazienkowskiej leży także oferta klubowego kolegi Brazylijczyka - Partyka Rachwała.