Kluby z Bydgoszczy i Torunia najlepsze w wioślarskich mistrzostwach Polski

Wioślarze RTW Bydgostii odnieśli najwięcej sukcesów w mistrzostwach Polski we wioślarstwie. Pięć razy na podium stawali reprezentanci toruńskiego AZS
W Poznaniu nie było niespodzianki. Kluby z Bydgoszczy i Torunia miały być i były najlepsze. Bydgoscy wioślarze wywalczyli niemal połowę wszystkich medali. W sumie stawali na podium aż 16 razy, z czego osiem na razy na jego najwyższym stopniu. Największą niespodziankę sprawił Robert Sycz, który od kilka lat przegrywał z Pawłem Rańdą (AZS Politechnika Wrocław). Mistrz olimpijski w dwójce podwójnej na półmetku miał 12 sekund straty do Rańdy. Świetnie jednak popłynął końcową część dystansu i wygrał z wrocławskim wioślarzem. Bydgostia/Kabel zdecydowanie wygrała punktację drużynową gromadząc na koncie ponad dwa razy więcej punktów niż drugi w klasyfikacji AZS Toruń.

Podopieczni Henryka Bosia zakończyli zmagania z pięcioma medalami. Jedyny złoty zdobyła czwórka podwójna, która wyprzedziła osady AZS AWF Poznań i Posnanii. Dwa krążki zdobyli wioślarze Zawiszy Bydgoszcz (srebro w dwójce bez sternika i brąz w dwójce ze sternikiem). Pozostałe kluby naszego regionu musiały zadowolić się jednym miejscem na podium: Wisła Grudziądz wywalczyła brąz w czwórce bez sternika wagi lekkiej mężczyzn oraz Budowlani Toruń także brąz w dwójce podwójnej wagi lekkiej kobiet.

W zawodach wystartowało 290 uczestników z 29 klubów. Z powodu małej liczby zgłoszeń nie odbyły się trzy finały kobiet: dwójki bez sternika wagi lekkiej, czwórki podwojnej wagi lekkiej i ósemek. Kadrowicze, którzy za tydzień wystartują w zawodach Pucharu Świata w Monachium, startowali w osadach klubowych. Dla reprezentantów kraju najważniejsze będą sierpniowe mistrzostwa świata w Mediolanie, stanowiące kwalifikacje olimpijskie.