Transfery siatkarek Gwardii

Siatkówka. Gwardia Wrocław bliska jest sprowadzenia Pauliny Gomułki z SMS-u Sosnowiec. Najprawdopodobniej będzie to jedyne wzmocnienie zespołu. We Wrocławiu pozostaną Barańska, Świętońska, Kaczor, Bamber i Mroczkowska.
Przed kilkoma tygodniami, istniała nawet możliwość, że zespół siatkarek nie zostanie zgłoszony do rozgrywek serii A. Na szczęście szefowie klubu porozumieli się z firmami, które dotychczas wspierały finansowo klub, i Gwardia jednak wystartuje. Problem w tym, że jej budżet został okrojony, a to praktycznie uniemożliwi sprowadzenie nowych siatkarek. Wskutek cięć finansowych etat drugiego trenera stracił też Ireneusz Kłos.

Prawdopodobnie jedyną nową zawodniczką w teamie trenera Grabowskiego będzie Paulina Gomułka z Nowego Sącza. - Prowadzimy z nią zaawansowane rozmowy - mówi trener gwardzistek Jacek Grabowski. - Paulina występowała ostatnio w SMS-ie Sosnowiec, a w reprezentacji juniorek jest partnerką Asi Kaczor i Ani Barańskiej. Gra po przekątnej z rozgrywającą. Powinna wzmocnić nasz zespół, w tym tygodniu wyjaśni się, czy do nas trafi. Ma nam dać ostateczną odpowiedź.

W Gwardii na kolejny sezon pozostaną Anna Barańska, Joanna Kaczor, Natalia Bamber, Anna Świętońska i Katarzyna Mroczkowska. Co prawda, cała piątka miała i tak ważne kontrakty z klubem, ale wobec zaległości finansowych mogły one zostać rozwiązane... - Dziewczyny zapewniły nas, że pozostaną w klubie - mówi Grabowski. - To ważne, że udało nam się zatrzymać akurat te siatkarki, które decydowały o sile Gwardii w minionym sezonie.

Tymczasem wiadomo już, że z klubu odejdą Anna Wojno i Katarzyna Wieliczko. - Szukają sobie nowych zespołów i najprawdopodobniej zagrają w serii B. Nie wiemy jeszcze, czy w Gwardii pozostanie Viola Szkudlarek, wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach. Chcemy też, by kadrę uzupełniły nasze wychowanki Agata Dawidowicz i Katarzyna Koprowska.