Sport.pl

Kazimierz Matczak i Grzegorz Makowski pomagają Budowlanym

Dwóch zawodników z drużyny, która w 1983 roku zdobyła mistrzostwo Polski, będzie miało udział w medalu (oby również złotym) wywalczonym przez obecną drużynę seniorów Budowlanych Łódź. Bo to, że łodzianie staną w tym sezonie na podium, nie ulega żadnej wątpliwości.

Pierwszy z nich to Kazimierz Matczak, jeden z najlepszych rugbistów w historii klubu. Przez wiele lat występował we Francji, w 1998 roku wrócił do Polski. Łódzcy szkoleniowcy namówili go do powrotu przed ubiegłorocznym meczem z Arką Gdynia. Choć w tym spotkaniu nie zagrał długo, bo zobaczył czerwoną kartkę, nie zniechęcił się i solidnie przygotowywał się do kolejnych występów. - Nawet kiedy siedzę na ławce rezerwowych, jestem szczęśliwy, że mogę być z chłopakami - mówi. - Na początku nie czułem się najlepiej pod względem fizycznym. Teraz przeżywam drugą młodość (Matczak ma 45 lat - red.).

Ale zawodnik młyna Budowlanych pomaga obecnej drużynie nie tylko na boisku. Ostatnio jego pracownicy (Matczak prowadzi firmę sprowadzającą części samochodowe - red.) uporządkowali stadion. - Tu nie chodzi o wielkie pieniądze - twierdzi Matczak. - Wystarczy, by każda z osób związana z klubem dała coś od siebie, a na pewno byśmy nie narzekali.

Matczak będzie miał za dwa tygodnie wielki dylemat - zagrać w sobotę w drużynie oldbojów, która świętuje 20. rocznicę zdobycia złotego medalu, czy wystąpić w niedzielnym finale mistrzostw Polski. - Pierwszy z tych meczów, to zabawa, drugi - wielki pojedynek, w którym mam nadzieję zagrać - dodaje Matczak.

Grzegorz Makowski zagra tylko w meczu oldbojów, bo nie zdecydował się wrócić na ligowe boiska. - Miałem pięć operacji kolana, mam sztuczne więzadła, więc trudno by było. Ale rozmawiałem już z menedżerem, by spróbować swoich sił w kolejnym sezonie.

Makowski, który oprócz mistrzostwa ma w swoim dorobku także dwa brązowe medale, prowadzi hurtownię tkanin OK. Ostatnio ufundował zawodnikom koszulki, dzięki niemu firma Mega-Tex uszyła 250 czapeczek dla fanów. - Grzegorz wyremontował także ogrodzenie na stadionie, pomógł uporządkować teren wokół stadionu. Sam opłacił pracowników, kupił farby - dodaje Piotr Serafin, menedżer Budowlanych. - On i Kaziu Matczak 20 lat temu zdobyli złoty medal. Teraz chcą pomóc powtórzyć ten sukces.