Piłka nożna: Mirosław Sznaucner chce grać w Iraklisie Saloniki

PIŁKA NOŻNA. Dospel Katowice

Patrycja pomoże

Wiele wskazuje na to, że Mirosław Sznaucner podpisze dwuletni kontrakt z Iraklisem Saloniki. Dzisiaj piłkarz Dospelu Katowice spotka się na ostatecznych negocjacjach z prezesem Piotrem Dziurowiczem

Grecki klub od kilku tygodni interesuje się katowickim piłkarzem. Umowę chce również przedłużyć prezes Dziurowicz. - Muszę przyznać, że jedną nogą jestem już w Iraklisie, choć jest jeszcze szansa, że zostanę w Katowicach - mówi piłkarz. - Rozmawiałem z Mirkiem i wywnioskowałem, że wybrał Iraklis. Mimo to spotkamy się dzisiaj i jeszcze raz porozmawiamy - zapowiada prezes.

Sznaucner długo rozważał ofertę Iraklisu. - Jestem bardzo zadowolony z propozycji Greków. Postawiłem jeden warunek: działacze muszą sprowadzić do Iraklisu drugiego Polaka. Nie chcę być jedynym Polakiem w klubie. Wiem, że działacze prowadzą już rozmowy z jednym z polskich piłkarzy. Będzie mi raźniej - tłumaczy Sznaucner. Do Grecji piłkarz pojedzie ze swoją dziewczyną. - Patrycja świetnie zna angielski, więc będzie moim menedżerem. Niestety, będzie musiała wziąć urlop dziekański na studiach - przyznaje zawodnik.

Wysłannicy Iraklisu mają przylecieć do Polski we wtorek. - Prawdopodobnie w ten dzień podpiszę umowę. Kontrakt ma obowiązywać przez dwa lata - zdradza piłkarz.

Z katowickiego klubu prawdopodobnie odjedzie także Dariusz Klytta. Bramkarz Dospelu obawia się, że przy Jarosławie Tkoczu nadal będzie tylko rezerwowym.

Prezes Dziurowicz prowadzi negocjacje z Markiem Dewódzkim, menedżerem Marcina Bojarskiego. - Złożyłem mu ofertę i czekam na jego odpowiedź. Trudno powiedzieć, jak zakończy się ta sprawa - mówi prezes.