W sobotę Grand Prix Wielkiej Brytanii na żużlu

Czy Tony Rickardsson obroni się przed atakami Lukasa Drymla i Ryana Sullivana? A może do ścisłej czołówki dołączy Tomasz Gollob? W sobotę w Cardiff najlepsi żużlowcy świata będą walczyć w trzecim turnieju finałów IMŚ
Dopiero teraz okaże się, kto tak naprawdę będzie się liczył w tym sezonie w walce o największe trofea w cyklu GP. Najlepsi żużlowcy świata bowiem właśnie w stolicy Walii po raz pierwszy w tym roku będą ścigać się na czasowym, sztucznym torze. A tego rodzaju nawierzchnia będzie im towarzyszyć także w Kopenhadze, Goeteborgu i norweskim Hamar.

Na Millennium Stadium - największym i najbardziej nowoczesnym obiekcie, który kiedykolwiek gościł uczestników GP - intensywne prace ziemne trwały cały ostatni tydzień. 108 ciężarówek w ubiegłą sobotę i niedzielę zwoziło 2 tys. ton granitu, który później był odpowiednio profilowany i ubijany. - Wszystko wygląda perfekcyjnie - mówił w połowie prac dyrektor GP Ole Olsen - Za każdym razem budując sztuczny tor, uczymy się czegoś nowego. Także w Cardiff dokonaliśmy kilku niewielkich zmian, aby w sobotni wieczór nie zabrakło ciekawych i emocjonujących wyścigów - dodał Duńczyk.

Zdaniem Piotra Protasiewicza wszystko zależy od tego, w jaki sposób sztuczna nawierzchnia zostanie ułożona na stadionie. - Wszystko będzie w porządku, jeżeli łuki będą odpowiednio wyprofilowane i dobrze zwałowane. Wtedy spokojnie można się ścigać na całej szerokości toru. Bywa jednak tak, że wiraże są płaskie i wówczas każdy atak po zewnętrznej kończy się lądowaniem na bandzie - mówi "Pepe".

Lider Apatora/Adriany oraz T. Gollob mają już doświadczenia z tego typu nawierzchnią. Obaj jednak pojadą od razu w eliminacjach. Absolutnym debiutantem na sztucznym torze będzie torunianin Tomasz Bajerski. On ma jednak zadanie ułatwione, bo dzięki znakomitemu występowi w GP Szwecji, w Walii pojedzie od razu w turnieju głównym

W Cardiff nie wystartuje dwóch stałych uczestników GP. Ciężko kontuzjowanego Krzysztofa Cegielskiego (czeka go prawdopodobnie druga operacja) zastąpi Peter Karlsson, a borykającego się z urazem ramienia Mark Lorama - Ronni Pedersen. Dzikie karty otrzymali dwaj młodzi Anglicy: Dawid Howe i Simon Stead. Ten drugi ubiegłoroczny turniej o GP W. Brytanii obserwował z trybun. - To niesamowite. Musiałem wtedy płacić za bilet, a teraz wejdę na stadion za darmo i będę oglądał zawody chyba z najlepszej perspektywy, czyli z toru - śmieje się trzykrotny mistrz Anglii juniorów.

jp



Dla Gazety

Tomasz Bajerski

Po dwóch turniejach wiem jedno: to naprawdę ciężka praca. Żeby awansować do turnieju głównego, trzeba się ostro natrudzić. W Cardiff ominą mnie eliminacje i - szczerze mówiąc - nie wiem, jak to będzie. Oczekiwania, po dobrym występie w Aveście, mam w każdym razie spore. To dla mnie także debiut na sztucznym torze, o którym wiele na razie słyszałem, ale nigdy na nim nie jeździłem. Jak będzie? Zobaczymy na miejscu, ale myślę, że tak jak zawsze najważniejsze będą starty. Jeżeli będę dobrze wychodził spod taśmy, to nie oddam łatwo pozycji na dystansie.

not. jp



Jadą w Cardiff

1. (nr 3 na plastronie - stały numer GP) Ryan Sullivan (Australia), 2. (10) Lukas Dryml (Czechy), 3. (4) Leigh Adams (Australia), 4. (6) Greg Hancock (USA), 5. (1) Tony Rickardsson (Szwecja), 6. (5) Mikael Max (Szwecja), 7. (11) Rune Holta (Norwegia), 8. (21) Tomasz Bajerski (Polska), 9. (7) Tomasz Gollob (Polska), 10. (12) Nicki Pedersen (Dania), 11. (26) Peter Karlsson (Szwecja), 12. (20) Bjarne Pedersen (Dania), 13. (19) Piotr Protasiewicz (Polska), 14. (22) Jason Lyons (Australia), 15. (2) Jason Crump (Australia), 16. (15) Todd Wiltshire (Australia), 17. (25) Hans Andersen (Dania), 18. (18) Bohumil Brhel (Czechy), 19. (13) Scott Nicholls (Anglia), 20. (14) Andreas Jonsson (Szwecja), 21. (27) Ronni Pedersen (Dania), 22. (17) Lee Richardson (Anglia), 23. (23) David Howe (Anglia) - dzika karta, 24. (24) Simon Stead (Anglia) - dzika karta



ZAWSZE SIĘ PRZEBIŁ

Tomasz Gollob w Cardiff po raz siódmy - w trwającej szósty sezon obecnej formule GP - będzie musiał zaczynać turniej od jazdy w serii eliminacyjnej. Dotąd nigdy nie odpadł na tym etapie.

Bydgoszcz'2000 (5. miejsce): Z nie wyleczonym złamaniem obojczyka jechał w ostatniej imprezie cyklu aż sześć biegów - wygrał cztery, w tym finał pocieszenia przed Markiem Loramem, Toddem Wiltshire'em i Henką Gustafssonem.

Sztokholm'2001 (13. miejsce): Zawody znowu kończyły sezon. Pewny brązowego medalu IMŚ bydgoszczanin miał spore kłopoty z silnikami, szwankującymi w temperaturze zaledwie kilku stopni powyżej zera (w dwóch z pięciu biegów nie dojechał do mety).

Bydgoszcz'2002 (zwycięstwo): Po fatalnym starcie w hali w Hamar zrehabilitował się na swoim torze. W Wielkim finale odbił się na wirażu jednym kołem od bandy i wyprzedził Tony Rickardssona, Lorama i Jasona Crumpa (wcześniej wygrał cztery z sześciu biegów).

Praga'2002 (9. miejsce): W swym piątym biegu - o wejście do półfinałowej ósemki i prawo startu w kolejnym turnieju od tury głównej - nie odparł ostrego ataku Lukasa Drymla.

Goeteborg'2002 (15. miejsce): Najsłabszy występ w obecnej formule GP, mimo że po dwóch zwycięstwach przeszedł na Ullevi eliminacje. Jednak w drugim biegu w turze głównej jechał przed Mikaelem Karlssonem i Loramem i obaj dopadli go na dystansie - po tym, jak z tylnego koła Polaka urwał się deflektor.

Chorzów'2002 (15. miejsce): Powtórka z Goeteborga. Dwa udane starty w eliminacjach i dwie wpadki w drugim etapie. Kibice żegnają go gwizdami, bo na ostatnim okrążeniu - jadąc na drugim miejscu - upada z własnej winy w chwili ataku Lorama.

Vojens'2002 (4. miejsce): Po pięciu wyścigach, w których raz wygrał i czterokrotnie był drugi, dojechał do Wielkiego Finału. Tam, startując spod bandy, nie dał rady tylko Tony Rickardssonowi - zostawił za plecami Billy Hamilla i upadającego Jasona Crumpa.

opr. jad



TYPY BUKMACHERÓW*

Tradycyjnie firmy, organizujące zakłady sportowe, dają pole do popisu kibicom żużlowej Grand Prix.

Toto-mix

Czy Tony Rickardsson wygra/przegra?2,00/1,6*
Jason Crump będzie w czołowej szóstce1,70
Tomasz Gollob skończy na miejscu 13. lub niżej2,80
* wybrane typy (kurs przy Rickardssonie 2,00 oznacza, że za postawioną złotówkę wygrać można 2 zł - pomniejszone o 10 proc. podatku)

STS

Kto lepszy: Lee Richardsson czy Protasiewicz1,60-2,00
Ryan Sullivan-Lukas Dryml1,40-2,40
Leigh Adams-T. Gollob1,45-2,30
opr. jad

Początek turnieju w sobotę o 20. czasu polskiego. Transmisja w Canal+