Janusz Ślączka będzie leczony laserowo

ŻUŻEL. Dokładne badania lekarskie wykazały, że mam złamane trzy żebra i mocne stłuczenie kręgosłupa - mówi "Gazecie" Janusz Ślączka, żużlowiec KSŻ Krosno.
Wczoraj informowaliśmy, że w wyniku wypadku podczas turnieju w węgierskim Debreczynie żużlowiec KSŻ Krosno Janusz Ślączka doznał złamania żebra, a ponadto zachodziła obawa, że złamany został także trzeci kręg lędźwiowy. Dokładne badania lekarskie wykazały, że kręgosłup jest mocno stłuczony, ale za to złamane są trzy żebra, a nie jedno. - Dobrze, że kręgosłup nie został poważnie uszkodzony, to rokuje, że szybko powrócę na tor - mówi zawodnik. - Już od środy dwa razy dziennie chodzę na zabiegi laserowe i mam nadzieję, że dzięki temu czas leczenia znacznie się skróci. Jednak na razie trudno powiedzieć, czy pomogę kolegom 19 czerwca w meczu z GTŻ Grudziądz, gdyż do tego dochodzi jeszcze fakt, że w wyniku wypadku mocno ucierpiał mój motocykl i w tym momencie nie mam za bardzo na czym wystartować - dodał zawodnik.

Przypomnijmy, że Janusz Ślączka jest w tym sezonie najskuteczniejszym żużlowcem krośnieńskiego zespołu. W 20 wyścigach zdobył 40 punktów i trzy bonusy, co daje mu średnią biegową 2,150.