Bardzo dobry występ trampkarzy Górnika Zabrze w turnieju w Austrii

Młodzi piłkarze Górnika Zabrze zajęli drugie miejsce w silnie obsadzonym turnieju w austriackim Tyrolu. - Chłopcy pokazali się z bardzo dobrej strony - chwalił swoich podopiecznych Tomasz Grozmani, szkoleniowiec zabrzan, do niedawna piłkarz pierwszoligowego Ruchu Radzionków
Zawody na boiskach w Kirchbergu rozegrano po raz szósty. - Nasz turniej jest jednym z największych i najlepiej klasyfikowanych w Europie. Młodzi piłkarze nie tylko grają na bardzo dobrych boiskach, ale też mieszkają w czterogwiazdkowych hotelach. Można się też tu pokazać. Dwaj piłkarze z St. Gallen, którzy kilka lat temu grali w turnieju Cordial Cup, są już w kadrze juniorów Juventusu Turyn [chodzi o Davide Chumiento i Gerardo Clemente - przyp red.]. Cannigia z brazylijskiego FC Fortalezza jest już zawodowym piłkarzem FC Sao Paulo - podkreślał Hans Gruebler, menedżer niemieckiej firmy HG-Sportpromotion, która organizowała turniej w Tyrolu.

Zabrakło sił

Piłkarze Górnika rozpoczęli zawody od sobotniego zwycięstwa 2 :0 z Quelle Fuerth. Oba gole zdobył filigranowy Sławomir Jurczyk, który najpierw wykorzystał dokładne dośrodkowanie z prawej strony Arkadiusza Gajdy, a potem sprytnie wykończył akcję Tomasza Strzody. Mecz był bardzo dramatyczny. Jeden z młodych Niemców opuścił boisko na noszach ze złamaną ręką. W końcówce z placu gry zszedł też z bolącą ręką Bartłomiej Szwed. W szpitalu okazało się, że piłkarz Górnika ma pękniętą kość nadgarstka i rękę trzeba było włożyć do gipsu.

W kolejnym spotkaniu grupowym "górnicy", po dwóch golach Strzody, uporali się z FC Horgen am Zurische 2 :0. W meczu o pierwsze miejsce w grupie A zabrzanie spotkali się z FC St. Gallen. Szwajcarzy byli jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w tegorocznej edycji Cordial Cup. Cztery razy pod rząd wygrywali zawody w Kirchbergu w kategorii 15-latków. I w tym roku prezentowali wyśmienite umiejętności: nowoczesną grę w defensywie czwórką obrońców w linii, umiejętne przyspieszanie i zwalnianie tempa gry, a co najważniejsze - indywidualności w zespole. Daniel Pavlovic i Moreno Castanzo są reprezentantami Szwajcarii w kategorii U-15 i jak na swój wiek potrafią już bardzo dużo. Wydawało się, że młodzi zawodnicy z Zabrza nie będą mieli wiele do powiedzenia w konfrontacji z ekipą z St. Gallen. Tymczasem Górnik zaraz na początku zdobył gola ze strzału Strzody, a potem skutecznie się bronił. W bramce bardzo dobrze spisywał się Krzysztof Grzelak, w środku obrony bez zarzutu spisywała się para Jarosław Cyran i Michał Bednarz, a z przodu grą naszego zespołu kierowali Łukasz Kanik (reprezentant Polski do lat 15) i Strzoda. Szwajcarzy byli bezradni. - Górnik nastawił się na grę z kontry. Nic nie mogliśmy zrobić - narzekał po meczu Pavlovic, najlepszy zawodnik turnieju.

- To dla nas pierwsze zawody zagraniczne. W pierwszych spotkaniach nie było najlepiej, bo chłopcy byli zmęczeni podróżą, ale z meczu na mecz gramy lepiej - zacierał z zadowoleniem ręce trener Grozmani.

W półfinale Górnik rzutami karnymi wyeliminował 1. FC Kaiserslautern. Po czterdziestu minutach gry było 1:1. Gola dla naszego zespołu zdobył pięknym strzałem z dystansu Kanik. W końcówce Kaiserslautern zdołało jednak wyrównać po golu z woleja Ricky Pinheiro. Zabrzanie bezbłędnie egzekwowali jedenastki i zdołali wygrać 5:4. W finale zabrzanie ponownie spotkali się z St. Gallen. Tym razem zespół, w którym występowali: Szwajcarzy, Bośniacy, Serbowie, Hiszpanie i Wietnamczyk zdołał wygrać 2:0. - Zabrakło nam sił - przyznał po meczu załamany Kanik. - Chłopcy pokazali się tutaj z bardzo dobrej strony. Ten turniej to dla nas świetna lekcja. U nas wygrywamy prawie wszystkie spotkania, tu po raz pierwszy mogliśmy się spotkać z zespołami z zachodniej Europy - komentował Grozmani.

- Kiedy przed turniejem mówiłem gospodarzom, że chłopcy z Górnika awansują do finału, to tylko się uśmiechali i klepali mnie po plecach. Nie dowierzali mi. Teraz dużo nam nie zabrakło do zwycięstwa - dodawał Jan Loscha, który zorganizował przyjazd drużyn z Zabrza i Chorzowa do Tyrolu.

Ekipa z St. Gallen wygrała Cordial Cup w kategorii 15-latków po raz piąty z rzędu. - W półfinale z Austrią Wiedeń dopisało nam szczęście. W finale wygraliśmy dzięki bardzo dobrej grze Pavlovica i Moreno. W naszej drużynie grają chłopcy z okolic St. Gallen. Drużyna, którą prowadzę, dopiero się tak naprawdę tworzy. Na zgranie potrzeba nam jeszcze trochę czasu - podkreślał Hans-Peter Krusi, szkoleniowiec szwajcarskiej drużyny.

W niepełnym składzie

W turnieju Cordial Cup gorzej poszło trampkarzom Szkółki Piłkarskiej Stadionu Śląskiego. W swoim pierwszym spotkaniu podopieczni Ireneusza Krupanka przegrali z FC St. Gallen 0:2. Poźniej wprawdzie chorzowianom udało się pokonać Austrię Wiedeń 1:0 i zremisować z FC Horgen am Zurische 0:0, ale w ostatnim spotkaniu grupowym przegrali 0:4 z 1.FC Kaiserslaurern i ostatecznie zagrali o piątą lokatę. - Grały tu bardzo dobre technicznie zespoły. Na pewno wypadlibyśmy jednak lepiej, gdybyśmy grali w najsilniejszym składzie. Niestety, zabrakło u nas trzech piłkarzy: prawego pomocnika, stopera i prawego napastnika - tłumaczył Iwo Stelmaszczyk, kapitan Stadionu.

Wyniki

Kategoria 15-latków

1. FC St. Gallen, 2. Górnik Zabrze, 3. Austria Wiedeń, 4. 1. FC Kaiserslautern, 5. FC Winterthur, 6. Quelle Fuerth, 7. FC Horgen am Zurichsee, 8. BA Kirchberg Kitzbuehel

Kategoria 13-latków

1. TSV 1860 Monachium, 2. 1. FC Kaiserslautern, 3. Waldhof Mannheim, 4. St. Gallen, 5. FC Winterthur, 6. Stadion Śląski Chorzów, 7. Austria Wiedeń, 8. Wacker Innsbruck, 9. BA Kirchberg Kitzbuehel, 10. FC Horgen

Kategoria 11-latków

1. Austria Wiedeń, 2. FC Luzern, 3. SV Wuestenrot Salzburg, 4. TSV 1860 Monachium, 5. 1. FC Nuernberg, 6. FC Winterthur, 7. Quelle Fuerth, 8. FC Horgen, 9. Grasshoppers Zurych, 10. Villacher SV, 11. Nagoya Grampus Eight, 12. FSV Zwickau, 13. Wacker Innsbruck