Wyniki przedostatniej kolejki III ligi

Wysokia porażka Warty Poznań. Tur Turek rozgromił rywali
W meczu Warty Poznań w Bydgoszczy przewaga Polonii była wyraźna. Wprawdzie na początku spotkania goście mieli dwie okazje bramkowe, ale w 14. min strzał Łukasza Pachulicza obronił bramkarz Krystyn Hilscher, a w 31. min okazji nie wykorzystał Radosław Borykin.

Losy pojedynku rozstrzygnęły się w ciągu kilkudziesięciu sekund. W 41. min pierwszego gola zdobył jeden z najaktywniejszych zawodników Polonii Robert Szutkowski. Chwilę po wznowieniu gry dokładne zagranie Pawła Kleszczewskiego wykorzystał Dariusz Gliniewicz i było już 2:0. Po przerwie przewaga Polonii jeszcze wzrosła. Trzecia bramka była zasługą grającego trenera Dariusza Porbesa. Jego kilkudziesięciometrowy rajd zatrzymał faulem w polu karnym Miłosz Antkowiak. Jedenastkę pewnie wykorzystał Marcin Thiede. Gola będącego ozdobą każdego boiska strzelił Szymon Maziarz. Piłka po uderzeniu z 20 metrów wpadła w samo okienko bramki Artura Topolskiego.

Polonia Bydgoszcz - Warta Poznań 4:0 (2:0)

1:0 Szutkowski (41.), 2:0 Gliniewicz (42.), 3:0 Thiede (71., karny), 4:0 Maziarz (89.)

WARTA: Topolski - Piotrowski Ż, Antkowiak, Gendera, Borykin, Cudny (80. Stępniewicz), Matlak, Otuszewski (70. Juszczak), Łeszyk (76. Przybył), Niedbała, Pachulicz (60. Ludwiczak)

Obra Kościan nie ma lekkiego życia, bo wciąż gra z ekipami, które o coś jeszcze w tym sezonie walczą. Gwardia Koszalin np. nie mogła być pewna utrzymania się.

W pierwszej połowie obie ekipy stworzyły po jednej dogodnej sytuacji podbramkowej. Żywsza była druga połowa, w której padły gole. Kontrowersyjna była bramka na 2:0 dla Gwardii. Ekipa Obry wykonywała rzut wolny i jeden z graczy z Koszalina nie zdażył odejść na przepisową odległość 9 m. Piłka trafiła go i Gwardia wyprowadziła kontrę. Sędzia nie oponował, stwierdził, że trafienie było ... przypadkowe! Po tej akcji doszło do ostrych protestów zespołu z Kościana. Trener został wyrzucony na trybuny, a piłkarze chcieli nawet zejść z boiska.

W końcu jednak zagrali i udało im się strzelić bramkę. Po ładnej akcji Łukasza Rewersa do siatki trafił Krzysztof Rośmiarek. Potem Gwardia miała trzy dogodne okazje bramkowe, w tym strzały w słupek, poprzeczkę i jedną sytuację sam na sam z bramkarzem.

Tymczasem to Obra strzeliła gola i to dość szczęśliwie. W 95. min po sporym zamieszaniu podbramkowym najbardziej przytomny okazał się Rośmiarek, który wpakował piłkę głową do siatki.

Gwardia Koszalin - Obra Kościan 2:2 (0:0)

1:0 Lewandowski (51. min), 2:0 Gosik (65.), 2:1 Rośmiarek (78.), 2:2 Rośmiarek (90.)

OBRA: Dombka - Ciesielski, Tomaszczak Ż, Skrzypczak, Chmielewski, Olejniczak, Jabłoński (65. Rośmiarek), P. Sołtysiak, Matuszczak (71. Rewers), Gościniak, Wojciechowski (78. M. Sołtysiak)

- Mogliśmy wygrać dużo wyżej - wzdychał kierownik rezerw Amiki Leszek Andrzejewski po meczu z niezbyt mocną drużyną z Torunia. Amica zmarnowała aż osiem stuprocentowych sytuacji podbramkowych. Sam Karol Gregorek zmarnował ich kilka, w tym w 44. min rzut karny. Sędzia podyktował go po faulu na Gregorku (po jego efektownym rajdzie). Sam poszkodowany strzelał, ale w sposób sygnalizowany i piłkę obronił bramkarz.

Amica łatwo dochodziła do sytuacji, bo Toruń popełniał spore błędy w ustawianiu pułapek offsjadowych. Była jednak nieskuteczna.

Amica II Wronki - TKP Toruń 3:1 (0:0)

1:0 Iwanowski (50. min), 2:0 Gregorek (52.), 2:1 Gorząd (61.), 3:1 Chlebicki (69.)

AMICA: Sobański - Wróblewski, Kabaciński Ż, Niedźwiedź (68. Chlebicki), Ignasiński, Małecki, Bednarek, Iwanowski, Łożyński, Gregorek, Tyc Ż (70. Rogala)

W ostatnim meczu przed własną widownia Turek Turek uraczył kibiców gradem goli. Goście z Tczewa przyjechali do Turku w dniu meczu i było widać, że chcą tylko to spotkanie odbębnić. Skuteczność Tura ich zaskoczyła. Stracili 7 goli, a mogło ich być więcej.

Bardzo skuteczni byli obrońcy, ale o wyniku zadecydowała walka w powietrzu. Na 7 goli aż 5 strzelono głową. Nawet Arkadiusz Świętosławski wbił bramkę nogą, ale po dośrodkowaniu ... głową!

Po powietrznych bojach z boiska musiał zejść z rozciętą głową krystian Sikora.

- W ostatnim meczu zagramy w Kościanie i jestem pewien, że nie przegramy - stwierdził dumny trener Tura Piotr Mowlik.

Tur Turek - Unia Tczew 7:0 (2:0)

Bramki: Kanclerowicz (8., 28., 50.), Ł. Mowlik (63., 83.), Świętosławski (70.), Ignaczak (90.)

TUR: Brzostowski - Sałaciński, Mowlik, Kupiński (87. Ignaczak), Witek, Zieniuk (74. Witkowski), S. Śliga, Świętosławski, Hyży, Sikora (56. Szymański), Kanclerowicz (80. Grabowski)



Inne wyniki:

Gryf Wejherowo - Unia Janikowo 1:0, Flota Świnoujście - Błękitni Stargard Szcz. 1:0, Sparta Brodnica - Chemik-Zawisza Bydgoszcz 0:4, KP Police - Kotwica Kołobrzeg 0:1



1. Błękitni Stargard296657:19
2. Flota Świnoujście295956:31
3. Chemik-Zawisza Bydgoszcz295552:36
4. TUR TUREK295349:27
5. OBRA KOŚCIAN294446:37
6. AMICA II WRONKI294334:31
7. Gwardia Koszalin294038:45
8. WARTA POZNAŃ294037:47
9. Polonia Bydgoszcz293944:37
10. Unia Tczew293939:48
11. Unia Janikowo293838:38
12. Kotwica Kołobrzeg293831:34
13. Gryf Wejherowo293839:53
14. Sparta Brodnica293735:46
15. TKP Toruń292235:58
16. KP Police291320:63