Michał Przybytek wygrał w Pucku pierwsze w tym roku poważne zawody w klasie aloha

Jego młodszy brat Łukasz triumfował w regatach "optymistów" w Zegrzu
W Pucku od czwartku do niedzieli odbywały się regaty o Puchar Polskiego Związku Żeglarskiego. W zawodach wystartowało 128 zawodników z Polski, Ukrainy i Litwy. Wśród uczestników było 5 zawodników DKŻ/Anwil Dobrzyń.

Najlepiej spisał się Michał Przybytek, który najwyraźniej pozazdrościł sukcesów młodszemu bratu Łukaszowi. Pewnie triumfował w klasie aloha. W poszczególnych wyścigach zajmował pierwsze albo drugie miejsce i miał tak dużą przewagę, że z ostatniego wyścigu mógł się już spokojnie wycofać. - Jestem trochę zaskoczony jest znakomitą dyspozycją. Od początku do końca kontrolował przebieg regat - przyznał trener Ryszard Przybytek.

W tej samej klasie Kamil Marczewski był 11. W olimpijskiej klasie mistral 19. był Przemysław Wiankowski, 32. Wiesław Gajewski. Młodszy z braci Przybytków wystartował w tym czasie w drugorzędnych regatach o Puchar Zalewu Zegrzyńskiego. Pewnie triumfował, ale był to dla żeglarza DKŻ/Anwil jedynie sposób przygotowań do Międzynarodowych Mistrzostw Holandii w kl. optymist, które za tydzień odbędą się w Workum.

W Pucku wystartował także Michał Polanowski - mieszkaniec Ciechocinka, ale reprezentujący MOS Warszawa. Młodzieżowy mistrz świata w formule windsurfing zgodnie z oczekiwaniami zwyciężył w tej konkurencji (9. był Andrzej Święty z DKŻ/Anwil).