Piłkarska II liga: Ruch Radzionków - Górnik Łęczna 0:1

Po niedzielnej porażce piłkarze Ruchu mają już tylko teoretyczne szanse na utrzymanie. - Pomimo ładnej pogody, niebo nad Radzionkowem płacze - stwierdził po meczu Marek Szymiński, trener Ruchu
Kibice w Radzionkowie przed spotkaniem nie tracili nadziei i wywiesili nawet transparent "Jeszcze wierzymy". Mogli się łudzić w pierwszej połowie, bo wtedy lepszym zespołem był Ruch. Najlepszą sytuację miał Łukasz Wesecki. Piłka po jego strzale głową minimalnie minęła bramkę. Po przerwie dominował już Górnik. - Pierwszą połowę przespaliśmy. Reprymenda trenera w przerwie pomogła - mówił później Bartłomiej Wilk, pomocnik gości, który przez kilka lat grał w Ruchu. Dziesięć minut po przerwie z rzutu wolnego Grzegorz Skwara zagrał do Piotra Bronowieckiego. Piłkarz Górnika pobiegł do linii końcowej, skąd dośrodkował, a nadbiegający Paweł Bugała umieścił piłkę w bramce Ruchu. - Przyjechaliśmy, żeby wygrać, bo chcemy grać w barażach o ekstraklasę - mówił po meczu zadowolony Bronowicki. Jego brata Grzegorza po meczu odwieziono do szpitala. Po zderzeniu z Adamem Noconiem miał na czole pięciocentymetrową ranę. Dziesięć minut przed końcem gry goście mogli zdobyć drugą bramkę. W sytuacji sam na sam znalazł się Piotr Bronowicki, ale przegrał pojedynek z Andrzejem Urbańczykiem. Piłkarze Ruchu nie mogli się pogodzić z porażką. - Nie wiem, co powiedzieć. Jestem załamany - mówił Łukasz Wesecki. - Z przebiegu gry zasłużyliśmy na remis. Będziemy walczyć do końca o swój honor. Chcemy wygrać trzy ostatnie mecze - zapowiedział Adam Bosowski.

Obecny na meczu Jan Pietryga, drugi trener Dospelu Katowice, stwierdził, że Ruch zasłużył na remis. - Nie było widać, kto walczy o awans, a kto o utrzymanie - ocenił. - Rzeczywiście, nie zagraliśmy dobrego meczu, ale zwycięzców się nie sądzi - usprawiedliwiał się trener Górnika Jacek Zieliński. Trener gospodarzy Marek Szymiński miał pretensje do swoich piłkarzy o brak zaangażowania. - Tylko do postawy Huberta Jaromina i Andrzeja Urbańczyka nie mam pretensji. Pozostali zagrali słabo - podsumował szkoleniowiec Ruchu.

Ruch Radzionków - Górnik Łęczna 0:1(0:0)

Strzelec

Bugała (55.)

Składy

Ruch: Urbańczyk - Wrześniewski, Witkowski, Bosowski - Jaromin, Markowski (78. Koseła), Nocoń Ż, Oprzondek (60. Banaś), Kołodziejski ( 30. Mitura) - Wesecki, Żaba

Górnik: Mielcarz - Copik, Jarzynka, Boguś - Bożyk, G. Bronowicki (70. Griszczenko), B. Wilk (57. Soczewka), P. Bronowicki, Bugała - Bański (68. Szałachowski), Skwara

Widzów: 500.