Zdziesiątkowana Wisła jedzie na finał Pucharu Polski

W sobotę w Kielcach zaczyna się decydująca batalia o Puchar Polski. Płocka Wisła wystartuje w niej w mocno okrojonym składzie. - Trzeba podnieść rękawicę i walczyć - mówi rozgrywający nafciarzy Maciej Nowakowski.
W Kielcach oprócz Wisły wystąpią ekipy Śląska Wrocław, MMTS Kwidzyn i oczywiście gospodarze Vive. W sobotę odbędą się dwa mecze. Ich zwycięzcy następnego dnia zmierzą się w pojedynku o Puchar Polski. Jako pierwsi na parkiet wybiegną szczypiorniści z Kielc i Kwidzyna. O 19 rozpocznie się pojedynek Wisły ze Śląskiem.

Wisła jedzie do Kielc w nie najlepszej dyspozycji. Po pierwsze, złożyła się na to przegrana w ubiegłym tygodniu w meczu o mistrzostwo Polski z Vive. Przypomnijmy, że kielczanie na własnym parkiecie zwyciężyli 34:38 i to oni cieszyli się ze złotego medalu. Nafciarze do tej pory do końca nie otrząsnęli się po tej porażce. Zwłaszcza że zagrali w tym meczu bardzo słabo. - Nastroje nie są zbyt wesołe - mówi szkoleniowiec nafciarzy Bogdan Kowalczyk.

Jakby tego było mało, nafciarze są zdziesiątkowani. Zaraz po mistrzowskim meczu w Kielcach na uraz narzekał Mariusz Jurasik. Okazało się, że Józek ma zerwany przyczep mięśnia długiego przy przywodzicielu i naderwany przyczep mięśnia łonowego. Wstępny werdykt lekarski zakłada sześć tygodni bez ruchu, a potem rehabilitacja. Jurasik był najskuteczniejszym graczem Wisły. Zdobył w sezonie ligowym 215 bramek. Już jego brak jest poważnym osłabieniem nafciarzy. A to nie wszystkie straty. Na treningu kontuzji łękotki nabawił się Damian Drobik. To drugi z najskuteczniejszych zawodników Wisły. O tym, żeby wystąpił w Kielcach, nie ma mowy. - Mam uszkodzoną łekotkę w prawym kolanie - mówi Mewa. - To ta sama noga, którą leczyłem już w tym sezonie. Nie wiem, czy będzie potrzebna znowu operacja. We wtorek jadę na kolejne badania do Warszawy i wtedy zapadną decyzje. Naprawdę jestem załamany.

Na wtorkowym treningu kontuzji doznał Michał Dębski. - Mam nadciągnięte wiązadła piszczelowe kolana w lewej nodze - mówi Dębski. - To dość poważna sprawa. O grze nie ma co marzyć, bo mam kłopoty z chodzeniem. W poniedziałek zapadnie decyzja, czy konieczny będzie zabieg chirurgiczny.

I to jeszcze nie koniec. Również podczas treningu nogę skręcił Andrzej Mokrzki. Ale Mokry to twardy zawodnik i Bogdan Kowalczyk ma nadzieję, że zagra w Kielcach.

Te wszystkie straty to bardzo poważne osłabienie drugiej linii płockiego zespołu. Czyli formacji, która ma zdobywać bramki. Ale oprócz tego bardzo osłabiona została obrona płockiej ekipy. Kto zatem zagra w Kielcach? Na pewno Mariusza Jurasika zastąpi Maciej Nowakowski. - Chciałbym bardzo wytrzymać presję towarzyszącą temu turniejowi - mówi Nowakowski. - Mam nadzieję, że uda mi się dołożyć swoją cegiełkę do zwycięstwa nad Śląskiem, a może i do zdobycia pucharu.

Na lewym rozegraniu za Drobika wybiegnie młody Adam Twardo, który ma już za sobą debiut w ekstraklasie. Do Kielc jadą także Bartosz Świerad i Marek Błażejewski. - Optymistyczne jest to, że ci chłopcy na treningach bardzo walczyli - mówi Kowalczyk. - Mam nadzieję, że tak samo będzie w Kielcach i że będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony.

W tej sytuacji zdecydowanym faworytem turnieju jest zespół gospodarzy. Vive po zdobyciu mistrzostwa kraju bardzo chce dołożyć do tego Puchar Polski i po raz pierwszy w historii klubu zdobyć dublet.