O zespole Katowic mówią byli trenerzy tego klubu

Alojzy Łysko

trener GKS Katowice w latach 1985-87 i 91-92

To chyba najlepsza drużyna w historii GKS-u. Ona ma jeden wielki atut - jest bardzo dobrze ustawiona. Trener Jan Żurek z zespołu bez gwiazd wydobył wszystko, co tylko się dało. Wisła jest dla mnie faworytem numer jeden i chyba nie zmarnuje szansy, ale w piłce zdarzają się różne rzeczy. Do zdobycia pozostało 12 punktów i może ten sezon zakończy się sukcesem, o którym tak bardzo marzył śp. Marian Dziurowicz. Za moich czasów ta sztuka się nie udała. Musieliśmy się zadowolić jedynie wicemistrzostwem i dwukrotnie Pucharem Polski.

Władysław Żmuda

trener GKS Katowice w latach 1987-89

Drużyna Katowic to fenomen ligi. Dysponuje chyba najsłabszą kadrą w czołówce, a mimo to potrafi poradzić sobie z takim potentatem, jak Wisła. To wielka zasługa trenera Żurka, który dopasował umiejętności piłkarzy do potrzeb drużyny. Wszyscy imponują realizacją taktyki i to jest ich największa siła. Katowiczanie wspaniale grają w obronie, z której dzięki szybkim skrzydłowym potrafią wyjść do groźnego ataku. Niby proste i wszyscy to znają, ale jednak się sprawdza. Na pewno Wisła nadal jest wielkim faworytem, ale może się wszystko wydarzyć. Tak ciekawego finiszu nie mieliśmy od lat.

Piotr Piekarczyk

trener GKS Katowice w latach 1993-95 i 96-98

Siła tej drużyny tkwi w kolektywie. To zasługa szkoleniowców, którzy odpowiednio ustawili drużynę. Jest mi bardzo miło, kiedy patrzę na takich piłkarzy, jak Bała, Tkocz czy Widuch. To chłopcy, których pamiętam jeszcze z czasów mojej pracy w Katowicach. Do tego dochodzą Kowalczyk, Sznaucner czy Fonfara, którzy potwierdzają, że warto stawiać na młodych piłkarzy nie tylko w sytuacji, kiedy nie ma innego wyjścia. Mistrzostwo Polski jest możliwe, ale wiele zależy od Wisły, która musiałaby stracić punkty. Krakowianie dostali zadyszki i może się okazać, że na polską ligę wystarczy konsekwencja, jaką przez cały sezon prezentuje zespół z Katowic.