KKS Olsztyn gra z Mon-Pol Płock. Kto faworytem?

Po ubiegłotygodniowej klęsce w Łomiankach koszykarki KKS znów zmierzą się z ekipą z Mazowsza. Tym razem przed własną publicznością ich rywalkami będą zawodniczki z Płocka.
W poprzedniej ligowej kolejce olsztyńskie koszykarki pauzowały i mogły na żywo oglądać spotkanie Mon-Pol-u z SMS-em PZKosz Łomianki, z którym 12 października wyraźnie przegrały, bo aż 34:71. - Zawodniczki z Płocka w starciu z Łomiankami zaprezentowały się zdecydowanie lepiej niż my - przyznaje Tomasz Sztąberski, trener KKS Olsztyn. - Mimo że zostały pokonane 44:63, to przez większość meczu były zdolne do walki jak równy z równym. Jeśli porównać nasze zespoły po występie w Łomiankach, to Mon-Pol w meczu z nami może uchodzić za zdecydowanego faworyta. Bez wątpienia czeka nas ciężka przeprawa. Pokonaliśmy płocki zespół w spotkaniu towarzyskim przed sezonem, ale liga rządzi się swoimi prawami. Zarówno my, jak i oni chcemy zapewnić sobie miejsce w pierwszej czwórce tabeli, więc przewiduję, że czeka nas zacięta walka.

Podobnego zdania jest rozgrywająca KKS Olsztyn Jolanta Wichłacz. - Nasze rywalki w pojedynku z Łomiankami pokazały, że nigdy się nie poddają zbyt szybko - mówi dla olsztyn.sport.pl. - W pierwszej połowie bardzo dobrze dotrzymywały im kroku. Dopiero po przerwie straciły oddech i ich straty zaczęły rosnąć.

W drużynie Mon-Pol Płock gra koszykarka... ekstraklasowej Energi Toruń, Róża Ratajczak. Oczywiście nie zawsze, ale wtedy gdy mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej nie pokrywają się z tymi w I lidze. - Ja nigdy bym się na takie rozwiązanie nie zgodził - podkreśla trener KKS. - Stwarzałoby to dodatkowe ryzyko kontuzji dla mojej zawodniczki. Co więcej, jeśli podpisuje się kontrakt z jednym klubem, to z reguły nie powinno się dzielić swojej gry między dwie drużyny.

Koszykarki z Olsztyna są świadome, że w starciu z Mon-Pol powinny wystrzegać się błędów, które popełniły, grając z Łomiankami. - Musimy koniecznie poprawić naszą skuteczność - podkreśla Jolanta Wichłacz. - Pod tablicami regularnie przegrywałyśmy walkę o piłkę i w efekcie nie miałyśmy nawet okazji na oddanie rzutu do kosza. Powinnyśmy w sobotę postawić na solidną ofensywę.

Na inaugurację sezonu olsztynianki pewnie pokonały Basket 25 Bydgoszcz 72:54. Czy to, co pokazały w 1. kolejce, wystarczy do pokonania płockiej ekipy? - Gdyby moje zawodniczki zagrały tak samo w Łomiankach, to tamto spotkanie również mogłyby wygrać - nie ukrywa Tomasz Sztąberski. - Gdy koszykarki SMS-u grały z Mon-Polem, pokazały, że również popełniają błędy. Grały zdecydowanie gorzej i mniej uważnie. Przed najbliższym meczem zmieniliśmy trochę sposób przeprowadzania treningów. Od teraz więcej czasu przeznaczamy na ćwiczenie celności w rzutach do kosza.

Drużyna z Płocka ma wiele atutów. Praktycznie każda z tamtejszych koszykarek jest w stanie poważnie zaszkodzić rywalkom. - Oprócz wspomnianej Róży Ratajczak bardzo groźne są także Sylwia Janas i Karolina Sikorska - informuje szkoleniowiec olsztynianek. - Obie są wysokie [po 182 cm - red.] i zawsze dobrze przygotowane pod względem fizycznym. Będziemy musieli również uważać na Justynę Pytlarczyk, która kiedyś mogła grać w barwach naszej ekipy, ale niestety wybrała inny klub.

Początek spotkania KKS Olsztyn - Mon-Pol Płock w sobotę o godz. 14. - Powinnyśmy grać szybką piłkę i nie możemy sobie pozwolić nawet na chwilę rozluźnienia - dodaje Jolanta Wichłacz.

Spotkania 4. kolejki

Sobota: Baton Basket 25 Bydgoszcz - KU AZS UMCS Lublin (godz. 13), AZS Uniwersytet Gdański - AZS Uniwersytet Warszawski (13), KKS Olsztyn - Mon-Pol Płock (14), SMS PZKosz Łomianki - MKK Siedlce (16). Pauzuje VBW GTK Gdynia.

I LIGA



1. MKK Siedlce36218:151
2. KU AZS UMCS Lublin36214:162
3. Mon-Pol Płock35163:169
4. SMS PZKosz Łomianki24134:78
5. AZS Uniwersytet Warszawski23126:113
6. KKS Olsztyn23106:125
7. Basket 25 Bydgoszcz33170:215
8. AZS Uniwersytet Gdański33145:198
9. VBW GTK Gdynia33138:203
Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.