Start Lublin - Legia Warszawa 106:74

Zdegradowana Legia wysoko przegrała w Lublinie ze Startem. W piątek o godzinie 17 w hali na Bemowie ostatni mecz legionistów w PLK
Legioniści nieźle prezentowali się na w pierwszych dwóch kwartach. W 10 min po rzucie Kamila Sulimy goście wygrywali 20:14. Jednak do końca tej kwarty Start za sprawą Samo Plevnika i Michała Marciniaka zniwelował stratę do dwóch punktów.

Na początku drugiej części meczu gospodarze zdobyli kolejno sześć punktów i objęli prowadzenie 24:20. W tym momencie trener Arkadiusz Czarnecki dokonał zmian i wpuścił na parkiet rezerwowych i inicjatywę znowu przejęła Legia, która w 15 min. prowadziła 31:24. Przewaga gości sprawiła, że trener Startu ponownie wprowadził na parkiet podstawowych graczy, którzy błyskawicznie odrobili straty.

Po przerwie przewaga lublinian systematycznie rosła. Po pięknym wsadzie Earla Browna Start w 33 min. prowadził 89:57, a kibice głośno domagali się "setki". Dokonał tego rzutem zza linii 625 cm Maciej Bielak, a ostatnie punkty w spotkaniu zdobył także rzutem za trzy punkty Brown.

- Szkoda, że tak mało ludzi przyszło świętować nasze utrzymanie się w PLK - powiedział dyrektor Startu Krzysztof Kołodziej. - Wejść drużyną złożoną z wychowanków do ekstraklasy i utrzymać się w niej z niewielkimi zmianami to naprawdę duża sztuka. Tym bardziej że nie mieliśmy strategicznego sponsora i musieliśmy szukać pieniędzy, gdzie się dało. Teraz sezon się skończył, a my wciąż mamy długi.

Sytuacja Legii jest dużo gorsza, bo w przyszłym sezonie nie zagra już w PLK, a istnienie sekcji wciąż jest zagrożone. W piątek na Bemowie legioniści zagrają z Unią Tarnów ostatni mecz sezonu.

START LUBLIN 106

LEGIA WARSZAWA 74

Kwarty: 18:20, 26:21, 35:16, 27:17

Gracz meczu: Jacek Olejniczak - niezastąpiony w obronie i w ataku

Start: Olejniczak 22, Plevnik 15 (1), Brown 14 (2), Kosior 12 (2), Miś 9 oraz Marciniak 14, Konare 10, Bielak 5, Peleczar 4, Fijałka 1.

Legia: Sulima 22 (1), Błaszczyk 16, Czubek 14 (1), Sinielnikow 9 (1), Lipiński 6 oraz Leśniak 2, Malinowski 5, Nawrot 0, Kuraś 0.