Warszawianka - Vive Kielce 34:36

Warszawianka grała jak o mistrzostwo świata - stwierdził szkoleniowiec Vive Kielce Aleksander Malinowski. Jego zespół miał w Warszawie piekielnie ciężką przeprawę, ale wygrał 36:34 i utrzymał pozycję wicelidera ekstraklasy piłkarzy ręcznych.
Dla zawodników ze stolicy to był mecz "o pietruszkę". Bez względu na wynik wiadomo było, że skończą sezon na czwartym miejscu. Mimo to, od początku rzucili się do natarcia. Grali niezwykle twardo i agresywnie. - Z takimi zespołami jak Kielce nie potrzebujemy specjalnej mobilizacji - mówił Piotr Obrusiewicz. Skrzydłowy gospodarzy już na początku czterokrotnie w kapitalnym stylu pokonał reprezentacyjnego bramkarza Rafała Biernackiego. Trochę odmiennego zdania niż piłkarz Warszawianki był trener przyjezdnych. Według trenera kielczan Malinowskiego każdy, kto wygra z Vive, dostanie premię od rywalizującej z nią o tytuł Wisły Płock w wysokości od 50 do 150 tys. zł. - Ciekawe, że my nic o tym nie wiemy - odpierał zarzuty kapitan warszawskiej ekipy Michał Matysik. Po 16 minutach gospodarze prowadzili 12:8. Wtedy z boiska zostali wyrzuceni Leszek Starczan i właśnie Matysik. Towarzyszyły im przeraźliwe gwizdy i buczenie. Na 100 kibiców ponad 70 przyjechało bowiem z Kielc. - Prezes załatwił naszym fanom transport, żeby chłopaki mogli się czuć jak u siebie - objaśnia Malinowski.

Jego zawodnicy szybko wyrównali i do przerwy spokojnie kontrolowali sytuację. Po zmianie stron Warszawianka robiła wszystko, żeby odrobić straty. - Przegraliśmy z Vive w tym roku w lidze już trzy razy, zawsze minimalnie. Chcieliśmy udowodnić, że jesteśmy w stanie ich pokonać - mówi trener gospodarzy Jarosław Cieślikowski - Niestety, kilka bezsensownych błędów zadecydowało o końcowym wyniku.

Na minutę przed końcem Vive prowadzące jedną bramką wyszły z szybkim atakiem. Leszek Starczan ostro zaatakował Piotra Grabarczyka i do końca gospodarze grali w osłabieniu. Gdy najlepszy na boisku Karol Bielecki piekielnie mocnym strzałem nie dał szans Marcinowi Wicharemu, kibiców ogarnęło istne szaleństwo. Za tydzień Vive w meczu decydującym o mistrzostwie kraju zmierzy się w Kielcach z Wisłą Płock.

WARSZAWIANKA - VIVE KIELCE 34:36 (16:19)

Warszawianka: Piotr Obrusiewicz 10, Michał Matysik, Leszek Starczak - po 7, Adrian Anuszewski, Andrzej Korus - po 4, Oleksander Kosyak 2.

Vive: Karol Bielecki 11, Filip Kliszczyk 10, Radosław Wasiak 5, Robert Nowakowski 4, Aleksander Litowski 3, Andrzej Bystram 2, Paweł Sieczka 1.



AZS AWF Warszawa - Wybrzeże Gdańsk 25:37 (13:17).

AZS AWF: Lipka, Nowosielski, Pastuszko - Noch 5, Jędrzejewski 4, Wróbel 4, Rafalski 4, Bieniewicz 4, Niedzielski 3, Wrześniewski 1, Piotrowski 0, Mont 0 Wybrzeże: Głębocki, Świrkula - Moszczyński 10, Walasek 6, Kuchczyński 5, Żynda 4, Malandy 4, A. Siódmiak 2, M. Siódmiak 2, Gujski 2, Janusiewicz 1, Markuszewski 1,



Pozostałe mecze 31. kolejki. O miejsca 1-6: Mercus Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław 40:33 (17:15), Wisła Płock - MMTS Kwidzyn 33:29 (20:13); o miejsca 7-12: Anilana Łódź - Olimpia Piekary Śląskie 22:37 (15:19), Chrobry Głogów - MOSiR Powen Zabrze 20:15 (11:7).

1. Wisła3157958-746
2. Vive3156963-760
3. Śląsk3141916-876
4. Warszawianka3136869-815
5. MMTS3130817-857
6. Mercus3125779-799
----------------------------------------------------

7. DGT Wybrzeże3132776-750
8. Chrobry3128747-743
9. MOSiR3127721-727
10. Olimpia3125740-791
11. AZS AWF3112739-854
12. Anilana313687-994