Stasiak Ceramika Opoczno - Górnik Polkowice 1:1

Nie przegrać - z takim założeniem wyszły na boisko drużyny Stasiaka Ceramiki Opoczno i Górnika Polkowice. Wszystkim udało się wykonać plan, ale to kibice gospodarzy opuszczali stadion mocno rozczarowani.

Choć w spotkaniu nie było zbyt wielu dogodnych sytuacji do zdobycia goli, obaj bramkarze - Artur Holewiński i Jacek Banaszyński - kilka razy musieli naprawdę się wysilić. Opocznianie rozpoczęli mecz lepiej, lecz strzały Artura Bugaja i Tadeusza Feliksiaka były niecelne. Górnik odpowiedział jedną niebezpieczną akcją, jednak Sebastianowi Gorządowi nie udało się pokonać Holewińskiego.

Kolejna składna akcja opocznian zakończyła się już sukcesem. Hubert Kościukiewicz zagrał do Arkadiusza Miklosika, ten przedłużył do Waldemara Przysiudy, który z bliska skierował piłkę do siatki. Niestety, drużyna z Opoczna niedługo cieszyła się z prowadzenia, bo odpowiedź lidera II ligi była szybka - pięć minut później po rzucie rożnym Henryka Cackowskiego z bliska głową gola zdobył Marcin Jeziorny.

Polkowiczanie groźni byli po stałych fragmentach gry, lecz wcześniej w podobnych sytuacja Holewiński dwa razy dobrze się spisał po uderzeniach Ireneusza Adamskiego i Macieja Sobonia.

W drugiej połowie gra była już zdecydowanie mniej ciekawa. Obaj rywale sprawiali wrażenie zadowolonych z remisu. Dlatego zamiast szybkich akcji kibice oglądali podania w poprzek boiska. Strzałów na bramkę też było niewiele.

Sytuacji podbramkowych też nie było wiele, lecz oba zespoły miały szanse na zdobycie zwycięskich goli. Dobrze spisywali się jednak bramkarze - Holewiński obronił uderzenia Radosława Jasińskiego i Cackowskiego, a po strzale Przysiudy Jacek Banaszyński z trudem wybił piłkę poza boisko.

Stasiak Ceramika nie wygrał już od sześciu kolejek. Ostatni raz drużyna prowadzona przez trenera Mariusza Łaskiego zdobyła trzy punkty 9 kwietnia, kiedy pokonała na własnym stadionie 3:1 Aluminium Konin. Trudno więc się dziwić, że znalazła się bardzo blisko strefy zagrożonej spadkiem. 13 w tabeli Śląsk Wrocław wyprzedza tylko jednym punktem.

Strzelcy

Stasiak Ceramika: Przysiuda (20).

Górnik: Jeziorny (25).

Widzów: 500.

Stasiak Ceramika: Holewiński - Kośmicki, Czerbniak, Mrózek, Kaczmarek - Preis (77. Łochowski), Miklosik, Bazler, Kościukiewicz, Feliksiak - Przysiuda, Bugaj.

Górnik: Banaszyński - Żyluk, Słowakiewicz, Adamski - Jeziorny, Sebastian Gorząd, Salamoński, Soboń, Szewczyk - Jasiński (87. Urbaniak), Cackowski (90. Szostak).