Wisła przed meczem z Odrą

Jak pobudzić zespół do lepszej gry dwa dni po blamażu z Wisłą Płock - to główne zmartwienie Henryka Kasperczaka. Poza zawieszonym Kalu Uche zagrają wszyscy najlepsi piłkarze Wisły.
Środowa porażka z Wisłą Płock (0:1) potwierdziła, że krakowianie przeżywają kryzys. Główny kandydat do mistrzostwa po raz pierwszy - odkąd drużynę prowadzi trener Henryk Kasperczak - przegrał u siebie mecz z krajowym rywalem. Gra krakowian była jeszcze gorsza niż wynik, a czasu na mikrocykl treningowy, odzyskanie świeżości nie ma. Można się było zatem spodziewać, że wiślacki trener na mecz z Odrą przewietrzy skład i wprowadzi kilku graczy spoza podstawowej jedenastki. Ale nie zanosi się na to.

- Gdybym zrobił rewolucję w składzie, ucierpiałoby zgranie - tłumaczy Kasperczak. - Wierzę, że jedenastka złożona z naszych najlepszych graczy zapewni nam zwycięstwo z Odrą i mistrzostwo Polski. Przecież oni muszą w końcu zagrać na swoim poziomie.

Wisła musi odzyskać zdrowie i świeżość, ale... - W mojej kadrze każdy zawodnik ma problemy i prawie nikt nie jest w pełnej dyspozycji. Albo przechodził kontuzję, jak Żurawski, Kuźba, Szymkowiak, Baszczyński, albo, jak Kosowski, jest zmęczony, bo dużo gra - mówi Kasperczak. - Zespół gra słabiej, ale w lidze wygrywa. Trzeba pomyśleć nad sposobem gry przeciwko drużynom, jak Amica, które grają z determinacją w obronie.

Trener martwi się też, by wróciła skuteczność, bo przecież i Maciej Żurawski, i Marcin Kuźba kiedyś strzelali dużo, o czym świadczy klasyfikacja ligowych strzelców, a teraz rzadko im się zdarza trafić, zwłaszcza Kuźbie.

- Mecze z Wisłą Płock, Amicą i KSZO Ostrowiec nie udały mi się - przyznaje pan Marcin. - Na dobrą sprawę nie strzelam bramek od momentu, kiedy w spotkaniu ze Szczakowianką dostałem czerwoną kartkę. Przez to nie grałem w dwóch meczach, wypadłem z rytmu, a to wpłynęło na moją dyspozycję. Chociaż tak naprawdę nie wiem, dlaczego, bo przecież normalnie trenowałem.

Kuźba ma nadzieję, że uda mu się przełamać właśnie w sobotę. - Bardzo chciałbym strzelić gola, wyjść z dołka - planuje i dodaje, że kontuzja kolana już mu nie dokucza. - Jeśli wychodzę na boisko, to znaczy, że jestem całkiem zdrów i nic mnie nie boli - zapewnia.

Poprawiło się też zdrowie Żurawskiego, któremu przestał już dokuczać krwiak na łydce. Pora, by "Żuraw" znowu rozwinął skrzydła.

Negocjacje z Kuźbą

Napastnikowi "Białej Gwiazdy" w czerwcu wygasa kontrakt z Wisłą. Ostatnio głośno o tym, że Kuźba ma znowu wyjechać do klubu zagranicznego, zresztą sam piłkarz powtarza: - Mój menedżer Waldemar Kita ponoć ma już jakieś oferty.

Zapytany przez nas Henryk Kasperczak, który jest również menedżerem Wisły, zaprzeczył, jakoby klub z Reymonta nie był zainteresowany pozostawieniem Kuźby (tak twierdził menedżer Kita w "Gazecie Krakowskiej"). - Nic podobnego, zamierzamy przedłużyć kontrakt z Kuźbą - powiedział nam Kasperczak.

- W czwartek trener Kasperczak przeprowadził ze mną krótką rozmowę na temat mojego pozostania w Wiśle - przyznał Kuźba. - Czuję się dobrze w Wiśle, chciałbym tu zostać, ale jeszcze pozostały nam do uzgodnienia szczegóły kontraktu.