Czarni Słupsk grają u siebie z Anwilem Włocławek

Warto przyjść w sobotę do hali Gryfia na mecz Czarnych z Anwilem. Być może będzie to ostatni mecz słupszczan w tym sezonie, a niewykluczone, że będzie to spotkanie bardzo emocjonujące
W I rundzie play off Anwil wygrał już z Czarnymi dwa mecze we Włocławku (gra się do trzech zwycięstw). Wygrał zdecydowanie, ale Czarni walczyli. W pierwszym meczu o wyniku zdecydowała pierwsza kwarta, w drugim ostatnia. Pozostałe były niemal remisowe. Anwil ma skład nie tylko silniejszy, ale i bardziej wyrównany. Jutro w Anwilu nie zagra jeszcze kontuzjowany Damir Krupalija, ale nie tylko dlatego Czarni wciąż mają szansę na odniesienie choćby jednego zwycięstwa.

We Włocławku Zbigniew Białek udowodnił, że jest nadzieją polskiej koszykówki. Zaskakująco dobrze, po przykrej kontuzji, zagrał Rafał Frank, a Augenijus Vaskys potwierdził dobrą ostatnio formę. Wprawdzie w pierwszym spotkaniu zdobył tylko sześć punktów (w drugim 17), ale miał aż siedem asyst i dobrze wypełnił rolę rozgrywającego po zejściu z boiska Andrieja Kriwonosa. Na wymienioną trójkę graczy można liczyć także w sobotę. Pozostali mogą i powinni zagrać dużo lepiej. Gdyby gospodarzom udało się wygrać trzeci mecz, to czwarte, niedzielne spotkanie zapowiadałoby się jeszcze ciekawiej.

W sobotę o godz. 19.40 program 3 TVP nada 40-minutową relację z pierwszego meczu.