Szczypiorniści grają o Puchar Polski

Opolscy szczypiorniści zagrają w środę w półfinale Pucharu Polski. Na własnym parkiecie podejmować będą piątą w tabeli ekstraklasy drużynę MMTS Kwidzyn. Wstęp na mecz jest bezpłatny
- Bardzo liczymy, zarówno ja, jak i zawodnicy, na pomoc kibiców. Wierzę, że ich nie zawiedziemy, choć faworytem tego spotkania na pewno nie jesteśmy - uważa szkoleniowiec Gwardii Henryk Zajączkowski.

Gwardia w tym sezonie osiągnęła już jeden sukces. Po dziesięciu latach powróciła bowiem do ekstraklasy. Awans do finału elitarnych rozgrywek mógłby być kolejnym poważnym osiągnięciem.

Nie będzie jednak łatwo tego dokonać. Na drodze staje bowiem zespół z Kwidzynia, który w tym sezonie bardzo dobrze spisuje się w ekstraklasie. Zapewnił już sobie na dwie kolejki przed końcem rozgrywek piąte miejsce w Polsce. - To z pewnością bardzo wymagający rywal. Jestem bardzo ciekawy, jak wypadniemy na tle zespołu z ekstraklasy i jak wypadnie ten sprawdzian. To będzie też pewna wskazówka dla mnie, jeśli chodzi o przyszły sezon - zaznacza trener.

Opolanie nie przystąpią do tego spotkania w najsilniejszym składzie. Ze względu na kontuzję wykluczony jest występ podstawowego bramkarza Marcina Makówki. - Nie ma co ryzykować jego zdrowia. To młody zawodnik i ma przed sobą jeszcze wiele lat gry. Poza tym w niedalekiej perspektywie ma występ w reprezentacji Polski na młodzieżowych mistrzostwach świata w Brazylii - zaznacza szkoleniowiec. Oprócz Makówki ze względu na sprawy osobiste nie zagra kapitan zespołu Marceli Grzejszczak.

- Pozostałych zawodników mam do dyspozycji. Nie będę już eksperymentował ze składem, jak to miało miejsce w ostatnich spotkaniach ligowych. Będą grali najlepsi - podkreśla szkoleniowiec.

Również ekipa MMTS będzie chciała wygrać w Opolu. - Z tego, co wiem, to rywale szykują się do organizacji finału. Żeby w nim zagrać, muszą jednak wygrać z nami. My również chcemy odnieść kolejny sukces w tym sezonie, tak więc zapowiada się bardzo ciekawy pojedynek. Chociaż w ostatnich meczach miałem trochę problemów, by chłopców po wywalczonym awansie do ekstraklasy w pełni zmobilizować, to teraz nie mam takich obaw. Stawka meczu sama sprawi, że będą maksymalnie skoncentrowani - kończy Zajączkowski.

W pozostałych parach półfinałowych (gra się tylko jeden mecz) zagrają: Chrobry Głogów - Wisła Płock, Warszawianka Warszawa - Vive Kielce, Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin.

Środa, godz. 18, hala przy ul. Kowalskiej, wstęp bezpłatny.