Podbeskidzie Bielsko-Biała - RKS Radomsko 1:0

Od początku przewagę uzyskali radomszczanie, ale skutecznie przeszkadzali im obrońcy gospodarzy. Mecz rozgrywany był na bardzo źle przygotowanej murawie, co również było atutem dla gospodarzy, którzy myśleli tylko o tym, by nie stracić gola. Radomszczanie próbowali grać technicznie, ale nierówne boisko bardzo im w tym przeszkadzało.

Niestety, mimo przewagi podopieczni Andrzeja Kretka stracili gola. Według sędziego Piotra Wieczerzaka z Krakowa, Dominik Bednarczyk sfaulował w polu karnym Andrzeja Szłapę. Pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Piotr Czak. Po zdobyciu gola bielszczanie jeszcze bardziej cofnęli się pod własną bramkę. Goście próbowali odrabiać straty, ale groźne strzały Rafała Dopierały i Dariusza Filipczaka bronił Dawid Bułka. Tuż przed końcem pierwszej połowy napastnik RKS zmarnował najlepszą okazję do wyrównania. Filipczak był sam na sam z bramkarzem Podbeskidzia, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i z interwencją zdążył Robert Piekarski.

Po przerwie nadal w głównej roli występowali obrońcy gospodarzy, a praktycznie cała drużyna, która ustawiła się na 30 m od swojej bramki i wybijała piłkę na oślep. Mimo lepszych umiejętności radomszczanie nie byli w stanie przebić się przez ten mur.

Po meczu piłkarze RKS byli zdegustowani postawą arbitra. Bogdan Jóźwiak: - Takiego rzutu karnego na pewno bym nie podyktował. Znów lepiej graliśmy w piłkę, ale nie potrafiliśmy postawić kropki nad i.

Zdzisław Leszczyński filozoficznie stwierdził: - Chyba była jedenastka, skoro sędzia gwizdnął.

Strzelcy

Podbeskidzie: Czak (15., z rzutu karnego)

Widzów: 3 tys.

Podbeskidzie: Bułka - Jendryczko Ż, Piekarski, Bujok - Woźniak, Bielak, Klaczka, Szłapa (69. Turkowski), Czak - Gałgan (56. Zdolski), Bogdan (63. Żukowski).

RKS: Pilarz - Bednarczyk (59. Pluta), Prokop, Klepczyński - Markiewicz Ż, Leszczyński, Jóźwiak, Dopierała, Lato - Filipczak (78. Kazimierowicz), Kowalczyk (65. Folc).