Ile Apatora/Adriany zapłaci za wybryki kibiców?

Nawet 5 tys. zł mogą kosztować Apatora/Adrianę jogurty rozdawane za darmo przed meczem z Włókniarzem Częstochowa. Przetwory zamiast do żołądków kibiców trafiły na tor, co nie spodobało się - i bardzo słusznie - sędziemu Tomaszowi Proszowskiemu
Zdegustowani kiepską formą swoich pupili toruńscy kibice zaczęli rzucać jogurtami w Andreasa Jonssona, który w VIII biegu spowodował upadek Piotra Protasiewicza. Prawdziwy grad nabiałowych pocisków spadł na zawodników po ostatniej gonitwie, w której zostało przypieczętowane zwycięstwo gości. - Jest nam zwyczajnie wstyd za to zachowanie. A przecież za 1998 rok otrzymaliśmy wyróżnienie fair play dla najlepszej widowni - przyznał dyrektor klubu Mirosław Batorski.

W myśl regulaminu Polskiego Związku Motorowego klub może zostać ukarany, jeżeli w czasie zawodów poleciały na tor lub do parku maszyn niebezpieczne przedmioty. - Opisałem te wydarzenia w protokole przesłanym do siedziby Głównej Komisji Sportu Żużlowego - przyznał "Gazecie" sędzia meczu. - Czy Apatorowi/Adrianie należy się kara? Nie chciałbym tego komentować. Mogłem podjąć decyzję o przerwaniu spotkania, ale w końcu kibice rzucali te przedmioty po biegu lub po meczu. Moim zdaniem nie było bezpośredniego zagrożenia zawodników - dodaje Proszowski.

Główna Komisja Sportu Żużlowego wszczyna postępowanie dyscyplinarne na wniosek sędziego. Odpowiedzialny za sprawy dyscyplinarne jej wiceprzewodniczący Stanisław Bazela na razie nie czytał protokołu z zawodów w Toruniu. - Dlatego nie podejmuję się nawet wstępnie oceniać tych wydarzeń - przyznaje.

Najbliższe posiedzenie GKSŻ zaplanowane jest na 8 maja. Wtedy najprawdopodobniej władze polskiego żużla zajmą się tą sprawą. Jeżeli uznają, że podczas niedzielnego meczu złamany został regulamin, wtedy najprawdopodobniej toruński klub zostanie ukarany.

GKSŻ jest władna ukarać kluby upomnieniem, upomnieniem z ostrzeżeniem, naganą, ograniczeniem praw lub przywilejów sportowych (np. zamknięciem toru) lub wreszcie finansowo. I ta ostatnia sankcja jest najbardziej prawdopodobna. Ukarana może zostać także osoba funkcyjna, w tym wypadku kierownik zawodów. Jeżeli tak się stanie, torunianie będą mogli się odwołać w terminie 14 dni od otrzymania orzeczenia.

jp



Jakie paragrafy?*

art. 306

Kluby żużlowe są odpowiedzialne za działalność swoich oficjalnych przedstawicieli, osób urzędowych i zawodników oraz za utrzymanie porządku w obrębie swojego terenu sportowego (stadionu żużlowego) przed zawodami, podczas zawodów i po ich zakończeniu

art. 322, pkt u)

Za stwierdzone przez sędziego wrzucenie przez kibiców do parku maszyn lub na tor w czasie zawodów niebezpiecznych przedmiotów - upomnienie i kara finansowa od 500 do 5000 zł

art. 324, pkt d)

Za niedopełnienie przez osoby urzędowe lub funkcyjne nałożonych na nie obowiązków - upomnienie oraz kara finansowa od 500 do 2000 zł

* Z regulaminu zawodów na torach żużlowych PZMot