Sport.pl

W sobotę mecz GKS Katowice - Groclin

Wicelider ekstraklasy nie jest faworytem w spotkaniu na swoim boisku. Bo gra z Groclinem - najlepszym zespołem wiosny, pogromcą Legii i Wisły.


GKS ograł w tym sezonie wszystkie wielkopolskie kluby, Lecha Poznań nawet dwa razy. Tę złą passę chce przerwać najlepszy wiosną zespół ekstraklasy - Groclin Grodzisk Wlkp. Drużyna Bogusława Kaczmarka pokonała w tej rundzie już trzech kontrkandydatów do mistrzostwa Polski: Legię, Wisłę Kraków i Odrę. Zdobyła w sześciu meczach 16 pkt. - Jeśli w czasie walki o puchary otworzy się przed nami szansa zdobycia mistrzostwa, to ją wykorzystamy - podkreśla trener Bogusław Kaczmarek.

Grzegorz Rasiak wciąż nie dostał od lekarzy zgody na treningi po tym, jak zaatakował go wirus wątroby, jednak atak Moskała - Niedzielan spisuje się świetnie. W drużynie z Grodziska są dwaj byli piłkarze GKS - Łukasz Gorszkow i Tomasz Moskała. Obaj trafili do Groclinu z Katowic krótko po tym, jak Kaczmarek (prowadził GKS w sezonie 2000/2001) został trenerem Dyskobolii. Obaj nie grali od tego czasu na Bukowej. - Bardzo się cieszę z tego, że znów zagram w Katowicach, ale czeka nas ciężki bój, bo GKS prezentuje się u siebie bardzo dobrze - mówi Moskała.

- Grają dobrze, to fakt. Jednak ich wypowiedzi, że występy w europejskich pucharach mają już w kieszeni, a teraz mierzą w mistrzostwo Polski, są mało skromne i tym bardziej nas motywują - mówi Jan Żurek, szkoleniowiec gospodarzy. - Spotkania z Dyskobolią i Legią wyjaśnią, na co nas stać w tym sezonie - mówi Grzegorz Fonfara, obrońca katowiczan.

Sytuacja kadrowa GKS jest bardzo trudna. Podczas środowego treningu urazu doznał reprezentant Polski Mirosław Sznaucner, którego prawdopodobnie zastąpi Majda. - Mam jedynie nadzieję, że Mirek będzie zdrowy na następny mecz z Legią - mówi Żurek. Po raz kolejny w drużynie nie zagrają też kontuzjowani: Ferdinand Chifon, Jacek Wysocki i Adam Giesa.