Kary dla koszykarzy Legii

Kapitan koszykarskiej drużyny Legii Warszawa Andrzej Sinielnikow został zdyskwalifikowany na dwa najbliższe mecze ligowe. Dzisiaj o godz. 17 w Warszawie spotkanie z Komfortem Stargard
Podobnie jak Dominik Czubek Sinielnikow zapłaci także 1000 zł grzywny, a Legia - za nieuzasadniony protest - 500 zł. Kary to pokłosie meczu sprzed dziesięciu dni Legia - Czarni. Zawodnicy zostali ukarani przez komisarza PLK Bolesława Antonijczuka za "niesportowe i agresywne zachowanie oraz ordynarne odzywki wobec sędziów po meczu". Wynika z tego, że nie było żadnej reakcji Polskiej Ligi Koszykówki na zachowanie Sinielnikowa, który niedługo po zakończeniu meczu głośno namawiał "szalikowców" Legii do pobicia sędziów, a później potwierdził to jeszcze w rozmowie z dziennikarzami.

- Jaki może być mój komentarz? - pyta retorycznie trener Legii Jacek Gembal. - Napisałem odwołanie od tych kar, bo uważam, że są niesłuszne, ale wyrok już został podpisany. Tylko jeszcze się zastanawiam, jaki sens ma odwołanie, skoro nie będzie można go rozpatrzyć przed naszym czwartkowym meczem? - dodaje Gembal.

- Mam poczucie krzywdy głównie dlatego, że żal mi chłopaków. Mieli łzy w oczach po tym, jak skrzywdził nas sędzia. Na dodatek oczywisty błąd sędziów teraz przedstawia się jako wątpliwy. Naszym celem jest dogranie rozgrywek do końca, nawet spadnięcie z ligi z honorem, i taki zespół się teraz krzywdzi? Bo PLK zajęła się skutkami, a nie przyczynami, karząc właśnie nas - dodaje Gembal.

Dzisiaj warszawiacy grają kolejny ważny mecz o utrzymanie - z Komfortem Stargard. Szansa na pokonanie rywala jest spora, tym bardziej że nie zagra kontuzjowany lider stargardzian Shawn Respert. Po rezygnacji z usług Litwina Mindaugasa Jaruseviciusa Komfort ma w składzie tylko czterech zawodników z doświadczeniem (Braswell, Robak, Nizioł, Morkowski) i miejscowych wychowanków. Niewiele to więc odbiega od składu Legii.

- Oni jednak mają mocniejszy zespół, bo ci juniorzy są lepsi od naszych, w końcu zdobyli ostatnio mistrzostwo Polski. Ale to nie znaczy, że nie będziemy walczyć o zwycięstwo - z Andrzejem czy bez niego - mówi trener Gembal.

Początek meczu w hali na Bemowie (ul. Obrońców Tobruku) dzisiaj o godz. 17.